Wielka wtopa Manchesteru United. Cztery występy przez dwa lata
Zapowiadał się świetnie i miał być gwiazdą Manchesteru United. Tak się jednak nie stało. Wilfried Zaha nie odpalił na Old Trafford. Został za to legendą innego angielskiego klubu. Niektórzy będą zdziwieni, gdzie występuje w wieku 33 lat.
Wilfried Zaha stawiał pierwsze piłkarskie kroki w akademii Crystal Palace. Do pierwszej drużyny został włączony na stałe w sezonie 2010/11, gdy miał 18 lat. Tam z miejsca stał się kluczowym graczem i przez kilka lat stanowił o sile klubowej ofensywy.
Absolutnie przełomowy dla Zahy był sezon 2012/13. W pierwszej rundzie rozgrywek zadebiutował on w seniorskiej reprezentacji Anglii. Co więcej, znalazł się na celowniku większych klubów. W zimowym okienku zgłosił się po niego Manchester United.
"Czerwone Diabły" wykupiły gracza Crystal Palace za niecałe 12 milionów euro. Tuż po finalizacji transakcji wypożyczyły go z powrotem do macierzystego klubu, aby ten dokończył sezon w jego barwach. Zrobił to z przytupem - pomógł bowiem "Orłom" w wywalczeniu awansu do Premier League.
Po zakończeniu tamtych rozgrywek Zaha w końcu trafił na Old Trafford. Zadebiutował w połowie sierpnia w wygranym 2:0 meczu o Tarczę Wspólnoty przeciwko Wigan Athletic. W trakcie spotkania rozegrał 61 minut, a jego występ przeszedł bez większego echa.
Niedługo później David Moyes odstawił Zahę na boczny tor. Dał mu szansę dopiero pod koniec października, czyli dwa i pół miesiąca później. Wychowanek Crystal Palace rozegrał 78 minut w wygranym 4:0 meczu 1/8 finału Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Norwich City. Znów jednak nie zachwycił.
Po rywalizacji pucharowej Zaha został zesłany do zespołu U21. Rozegrał w jego barwach dwa spotkania, w trakcie których zdobył bramkę i wrócił do seniorskiej drużyny. W grudniu 2013 roku zanotował dwa krótkie występy w pierwszym garniturze "Czerwonych Diabłów" i przepadł.
Iworyjczyk po raz kolejny wrócił do zespołu juniorów, tym razem na jedno spotkanie. Pod koniec stycznia władze klubu zdecydowały się wypożyczyć go do Cardiff City, w szeregach którego miał się odbudować, gdyż w walce o miejsce w składzie z bardziej doświadczonymi graczami Manchesteru United nie miał szans.
W trakcie epizodu w walijskim klubie Zaha prezentował się przeciętnie. Po kilku miesiącach wrócił na Old Trafford i znów został wypożyczony. Trafił na rundę jesienną sezonu 2014/15 do klubu, który już dobrze znał - Crystal Palace.
Okres wypożyczenia Zahy dobiegł końca w zimowym okienku transferowym. Władze "Orłów" zdecydowały się jednak na jego wykup, płacąc Manchesterowi United niecałe cztery miliony euro. Tym samym piłkarz definitywnie rozstał się z gigantem po około dwóch latach, w trakcie których zaliczył tylko cztery występy w pierwszym zespole.
Zaha spędził potem w klubie z Londynu ponad osiem kolejnych lata, stając się jego legendą. W tym czasie zdecydował się zmienić reprezentację i zadebiutował w barwach Wybrzeża Kości Słoniowej. Jego piękna historia w Crystal Palace w pewnym momencie dobiegła końca.
Iworyjczyk wyjechał z Anglii w lipcu 2023 roku, przenosząc się za darmo do Galatasaray. Opuścił szeregi "Orłów", mając na swoim koncie 458 występów, 90 bramek i 54 asysty. Po transferze do Turcji z miejsca stał się ważnym zawodnikiem.
Zaha rozegrał dobry sezon nad Bosforem, a następnie został wypożyczony na pół roku do Olympique’u Lyon. Jego przygoda we Francji przebiegła fatalnie. W jej trakcie piłkarz zanotował tylko sześć występów, w trakcie których rozegrał 112 minut.
Iworyjczyk wrócił do "Galaty" w zimowym okienku sezonu 2024/25 i został ponownie wypożyczony. Tym razem trafił do Charlotte na półtora roku. W amerykańskim klubie jako 33-latek występuje do dziś. Do tej pory rozegrał w jego barwach 41 spotkań, w których zdobył 12 bramek i zaliczył osiem asyst. Zgodnie z umową ma wrócić do Stambułu pod koniec czerwca.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.