Wisła ofiarą błędów sędziego. Lyczmański wskazał trzy sytuacje

Decyzje Damiana Sylwestrzaka miały duży wpływ na przebieg meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków. Adam Lyczmański uważa, że arbiter w trzech kluczowych sytuacjach popełnił błędy na niekorzyść "Białej Gwiazdy".
Legia wygrała z Wisłą 2:0. Pierwszego gola strzeliła po wrzucie z autu. Sytuacyjnym uderzeniem piłkę w bramce umieścił Łukasz Zwoliński.
Rzecz w tym, że Legii w tej sytuacji nie należał się aut. Stojący o krok od akcji sędzia-asystent nie dojrzał, kto wybił piłkę poza boisko.
- Ostatnim zawodnikiem, który dotknął piłki, był piłkarz Legii. Aut powinien być dla Wisły - nie miał wątpliwości Lyczmański w "Lidze+ Extra" w CANAL+.
Jego zdaniem gol nie powinien być uznany także dlatego, że Rafał Augustyniak wykonał wrzut z autu niezgodnie z przepisami.
- Prawa noga zawodnika Legii w momencie wrzutu znajduje się w powietrzu. To błędnie wykonany aut - obie stopy muszą dotykać murawy - punktował ekspert CANAL+.
Krótko po tym, jak Legia objęła prowadzenie, w jej polu karnym szarżował Julius Ertlthaler. Austriak upadł na boisku po starciu z Bartoszem Kapustką. Sylwestrzak nie zareagował, choć - jak podkreśla Lyczmański - powinien był to zrobić.
- Zawodnik Wisły wykonuje skuteczny zwód i zostaje kopnięty w nogę postawną. Zostaje wytrącony z rytmu. To jest faul. Sędzia główny nie reaguje, sędziowie VAR również. Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Damian Sylwestrzak widział tę sytuację bardzo dokładnie. Nie wiem, czym się kierował. Wiśle należał się rzut karny - podsumował Lyczmański.