Wisła rządzi w Krakowie! Totalna zadyma na boisku!
Wisła Kraków zrobiła swoje! Beniaminek pokonał Cracovię 2:1 (1:1) w pierwszych derbach od 2021 roku. W końcówce meczu w odrażający sposób faulował Mateusz Klich, gorąco było też na trybunach.
Madejski został wezwany do tablicy już na początku meczu, kiedy głową spróbował Grujcić. W 9. minucie bramkarz "Pasów" został jednak pokonany. Niespodziewanym bohaterem gospodarzy okazał się Carbo.
Hiszpan wykorzystał zamieszanie przed polem karnym. Otrzymał podanie od Ertlthalera, a następnie uderzył, a futbolówka odbiła się od rywali i wpadła obok zaskoczonego Madejskiego. Wisła prowadziła.
W kolejnych minutach doszło do licznych przepychanek między piłkarzami obu stron. Było też coraz więcej fauli i mniej ciekawych akcji. Zmieniło się to w 18. minucie.
Początkowo Marciniak popełnił koszmarny błąd i uznał, że Kakabadze symulował w polu karnym. Sędziego wezwano jednak do monitora, gdzie dostrzegł wyraźny faul na Gruzinie. Zmienił decyzję, wskazał na wapno, a do siatki trafił Hasić. Bośniak zmarnował "jedenastkę", ale nie pomylił się przy dobitce. Remis.
Następnie mecz przerwano ze względu na użycie środków pirotechnicznych. Po wymuszonych przerwach żadna ze stron długo nie stworzyła sobie klarownej sytuacji. Nagle jednak uderzyła Wisła.
W doliczonym czasie Rodado został przypadkowo nastrzelony, a piłkę przejął Bozić. Wbiegł w pole karne i mocnym strzałem pokonał Madejskiego. Beniaminek znów prowadził. Po chwili mógł przynajmniej dwukrotnie podwyższyć prowadzenie, ale nie grzeszył skutecznością.
Po zmianie stron "Biała Gwiazda" była bardzo ospała. Z drugiej strony Cracovia też nie przekonywała. Dopiero w 64. minucie Łubik musiał wykazać się po próbie Hasicia.
To jednak nie wystarczyło. W 85. minucie znów blisko byli gospodarze. Świetnie pokazał się Rodado, ale jego strzał z ostrego kąta odbił Madejski. Wciąż 2:1 dla Wisły.
"Pasy" próbowały się odgryźć, ale nie miały na to pomysłu. W 93. minucie doszło zaś do odrażającego faulu Klicha na rywalu. Były reprezentant z rozmachem kopnął przeciwnika i wyleciał z boiska. Goście kończyli w dziesięciu.
Wisła utrzymała komfortowy wynik, chociaż groźne uderzył Kakabadze, i wygrała 2:1 (2:1). Beniaminek zajmuje piąte miejsce, natomiast Cracovia jest dopiero 13. Posada trenera Grzelaka wisi na włosku.