Właściciel Arki stanowczo po skandalu w Ekstraklasie. Domaga się poważnych zmian

Właściciel Arki stanowczo po skandalu w Ekstraklasie. Domaga się poważnych zmian
Foto: Piotr Matusewicz / PressFocus
Marcin Gruchała zabrał głos po kontrowersyjnych derbach Trójmiasta. Właściciel Arki Gdynia odniósł się między innymi do decyzji o braku rzutu karnego dla jego drużyny. Uważa, że winny sytuacji jest cały system, który źle funkcjonuje.
W miniony piątek Arka i Lechia podzieliły się punktami (2:2). W końcówce derbów Gdynianie mogli otrzymać rzut karny za faul na Vladislavsie Gutkovskisie. Paweł Raczkowski nie wskazał jednak na wapno, a jego decyzję podtrzymał VAR. Arbiter główny nie został nawet wezwany do monitora.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przedstawiciele Arki przyznają, że czują się oszukani. Niesprawiedliwość może wydawać się tym większa, że Raczkowski miał przyznać się do błędu, co opisywaliśmy TUTAJ. Marcin Gruchała, większościowy właściciel Arki, nie krytykuje jednak samego Raczkowskiego.
- Czujemy się oszukani. Nie przez sędziego głównego derbowego meczu, ale przez nieudolnie funkcjonujący w Polsce system VAR i niektórych niekompetentnych sędziów na nim zasiadających. (...) Apeluję i proszę media oraz PZPN o rzetelną debatę na temat zmian w podejściu do problemu VAR - stwierdził w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
- Problem jest za głęboki, aby wystarczyło reaktywne komentowanie spornych sytuacji. Zakładam, że wszyscy wolelibyśmy, aby sędzia główny podszedł do monitora i wzbogacił swoją wiedzę z boiska o obraz VAR, zamiast paruminutowego opędzania się od piłkarzy próbujących wymusić określone decyzje. Na koniec takiej parominutowej kontrowersji sędzia VAR jednak uznaje, że w sumie nie było kontrowersji i nie woła kolegi do monitora. Sędzia Raczkowski został w ten sposób przez kolegów wystawiony w Gdyni dwukrotnie, wczoraj i wcześniej w meczu z Motorem. Zakładam też, że wolelibyśmy, aby np. żółte kartki skutkujące finalnie czerwoną podlegały VAR, inaczej mamy absurdalne wypaczenie rywalizacji jak w przypadku niedawnego meczu Lechia – Cracovia. Jestem przekonany, że takich oczywistości jest więcej i zapewne sami sędziowie daliby dużo wkładu co może usprawnić i podwyższyć jakość ich pracy - podkreślił.
- Pomyłki sędziowskie będą się zdarzyły. Będą kontrowersje i nawet wśród ekspertów niejednoznaczne opinie co do niektórych sytuacji, takich jak ręka w polu karnym. Ale wyeliminujmy absurdy proceduralne i postawmy na tych, którzy potrafią udźwignąć rolę, którą im powierzono - podsumował.
Część wniosków Gruchały zostanie zrealizowana w najbliższej przyszłości. Na MŚ 2026 VAR będzie mógł rozstrzygać przy żółtych kartkach oraz rzutach rożnych.
Arka zajmuje 15. miejsce w Ekstraklasie. Przewaga nad strefą spadkową wynosi dwa punkty. W następnej kolejce Gdynianie zmierzą się z Radomiakiem.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 18:37
Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Przeczytaj również