"Wolałem poprzednie życie". Bohater mistrzostw świata wyznaje

"Wolałem poprzednie życie". Bohater mistrzostw świata wyznaje
IMAGO / pressfocus
Vozinha zyskał niebywałą popularność podczas Mistrzostw Świata 2026. Teraz jednak reprezentant Wysp Zielonego Przylądka przyznaje, że wolał, kiedy był mniej rozpoznawalny.
Przez większość swojej kariery Vozinha był piłkarzem w gruncie rzeczy anonimowym. Długo występował w ojczyźnie, a także słabszych ligach europejskich. Ponadto krótko był związany z Gil Vicente oraz Chaves.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wszystko zmieniło się podczas tegorocznego mundialu. Po meczu z Hiszpanią (0:0) cała reprezentacja znalazła się na ustach świata, a popularność tylko rosła w wyniku meczów z Urugwajem (2:2), Arabią Saudyjską (0:0) i Argentyną (2:3). Jednym z tych, którzy najbardziej skorzystali na zamieszaniu, był właśnie Vozinha.
40-latek stał się niesamowicie popularny, jego liczba obserwatorów na Instagramie z łatwością przebiła wielu reprezentantów Polski. Po zakończeniu MŚ 2026 golkiper dołączył do Colo Colo. W barwach chilijskiego klubu zagrał trzykrotnie, dwa razy na zero z tyłu. Według Transfemarkt podpisał umowę ważną do 31 grudnia.
- Straciłem swój spokój i ciszę. Nie mam prywatności, a przynajmniej nie taką, do jakiej przywykłem. Kiedy wychodzę, zawsze ktoś chce zrobić sobie zdjęcie lub wziąć autograf. Albo, co gorsza, nagrywają mnie. Nie mogę nic z tym zrobić - powiedział dla The Observer.
- Podczas mundialu otrzymałem mnóstwo ofert reklamowych. Zgodziłem się na jedną, wolałem skupić się na turnieju. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale nie chcę reklamować alkoholu, nikotyny lub zakładów bukmacherskich - dodał.
- Wielu ludzi chce popularności, ale widzą tylko jedną stronę monety. Szczerze mówiąc, gdyby ktoś zaoferował mi moje wcześniejsze życie w wymianie za obecne, zgodziłbym się. Wolałem poprzednie życie - podsumował.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 08:52
Źródło: The Observer

Dyskusja

Przeczytaj również