Wpadka Juventusu. Szok w końcówce, Polacy mogą świętować

Wpadka Juventusu. Szok w końcówce, Polacy mogą świętować
screen
Juventus zawiódł w trzeciej kolejce Ligi Europy. Podopieczni Luciano Spallettiego na własnym stadionie zremisowali 2:2 z Rennes.
Sebastian Szymański i Przemysław Frankowski rozpoczęli mecz w gronie rezerwowych. Juventus błyskawicznie napoczął Rennes. W 6. minucie Zeki Celik otworzył wynik, wykorzystując świetne podanie Nicka Woltemade.
Dalsza część tekstu pod wideo
"Bianconeri" niezbyt długo nacieszyli się prowadzeniem. W 15. minucie Bryan Reynolds dograł do Mousy Tamariego, a ten trafił na 1:1.
W 19. minucie Brice Samba obronił groźne uderzenie Federico Gattiego. Niedługo potem McKennie oddał strzał, z którym poradził sobie bramkarz Rennes. Z kolei Kolo Muani główkował nad poprzeczką.
Kilka minut przed przerwą Douglas Luiz zagrał ręką i sprokurował rzut karny. Boulaye Dia wykorzystał "jedenastkę", zapewniając Rennes prowadzenie. Do przerwy było 2:1 dla "Les Rouges et Noirs".
W 46. minucie Pierre Kalulu zmienił Celika. Na początku drugiej odsłony Kolo Muani huknął obok słupka. "Stara Dama" wyrównała w 67. minucie, kiedy Woltemade wykorzystał rzut karny.
10 minut później Woltemade nie wykorzystał okazji na skompletowanie dubletu. W 81. minucie Sebastian Szymański zmienił Adriena Thomassona. W 88. minucie Jhon Lucumi trafił do siatki, ale po analizie VAR bramkę anulowano z powodu spalonego.
Mecz zakończył się remisem 2:2. W czwartej kolejce Ligi Europy Turyńczycy zmierzą się z AZ Alkmaar, a "Les Rouges et Noirs" z Olympiakosem.

Przeczytaj również