Śląsk dostanie miliony od Wrocławia. To już postanowione
Wrocław wyłożył kolejne pieniądze na funkcjonowanie piłkarskiego Śląska. Kwota, którą miasto przeznaczyło na ten cel w ostatnich trzech latach, jest porażająca.
W końcówce ubiegłego roku wydawało się, że Śląsk w końcu zostanie sprywatyzowany. Zainteresowanie przejęciem klubu przejawiał biznesmen Mariusz Iwański, ale jego negocjacje z władzami Wrocławia zakończyły się fiaskiem.
Klub pozostał na garnuszku miasta, które znów musiało go wesprzeć finansowo. Portal wroclawskiefakty.pl podał, że prezydent Jacek Sutryk podpisał zarządzenie, na mocy którego z kasy Wrocławia na konto Śląska trafiło 10 mln zł. Pieniądze są przeznaczone na pokrycie podwyższonego kapitału zakładowego spółki.
Wrocław wspierał Śląska w analogiczny sposób także w poprzednich latach. W 2025 roku przekazał na podwyższenie jego kapitału zakładowego 19 mln zł. Rok wcześniej - 21 mln zł.
Portal wroclawskiefakty.pl szacuje roczny budżet Śląska na 60 mln zł. To kwota, która ma być potrzebna utrzymanie drużyny, wypłatę pensji pracownikom czy zapewnienie funkcjonowania klubowej akademii. Dofinansowanie z miasta jest jego istotną częścią.
Od poniedziałku Śląsk ma nowego prezesa. Został nim Remigiusz Jezierski - były piłkarz tego klubu, a ostatnio komentator CANAL+.
Śląsk zajmuje siódme miejsce w tabeli Betclic 1 Ligi. Rywalizację w rundzie wiosennej rozpocznie 8 lutego. Zmierzy się wtedy z Ruchem Chorzów.