Wrze po meczu Arsenalu. Trener rywali z pretensjami, chce interwencji Premier League [WIDEO]
Londyński Arsenal w środowym meczu Premier League wygrał 1:0 z Brighton. Trener rywali, Fabian Huerzeler, mocno narzekał na to, w jaki sposób "Kanonierzy" kradli czas w końcówce spotkania.
Stołeczny zespół wyszedł na prowadzenie w Brighton już w dziewiątej minucie. Właśnie wtedy na listę strzelców wpisał się Bukayo Saka. Jak się okazało, był to jedyny gol w tym spotkaniu.
W końcówce "Kanonierzy" robili, co mogli, aby utrzymać korzystny wynik. Ukradli sporo czasu rywalom. To nie spodobało się trenerowi "Mew", Fabianowi Huerzelerowi.
- Są różne rodzaje zwycięstw. Jeśli wygrają Premier League, nikt nie będzie pytał, w jaki sposób to zrobili. Chcieli zrobić wszystko, co możliwe, aby wygrać ten mecz. Trudno to oceniać - powiedział Huerzeler.
- Ja nigdy nie będę takim typem trenera. Nie będę próbował wygrać w tej sposób. Chcę, aby piłkarze grali w piłkę na boisku i się poprawiali - podkreślił.
- Każda drużyna kradnie czas, ale powinien być jakiś limit. Czy kiedykolwiek widzieliście w meczu Premier League bramkarza, który upadał trzy razy? Premier League powinna przyjrzeć się przepisom - zakończył.
Arteta nie był zdziwiony narzekaniami Huerzelera. Gdy zapytano go o tę sprawę, wypalił przed dziennikarzami: - Co za niespodzianka!