Wrze po meczu Legii z Lechem. "To najlepszy piłkarz Ekstraklasy"

Wrze po meczu Legii z Lechem. "To najlepszy piłkarz Ekstraklasy"
Pawel Jaskolka / pressfocus
Lech Poznań ograł Legię Warszawa 2:1 i objął prowadzenie w ligowej tabeli. Hit rozgrzał do czerwoności ekspertów i dziennikarzy na portalu X.
Nie upłynął kwadrans, gdy sztabowcy i kibice Lecha dostali fatalną wiadomość. Z kontuzją boisko opuścił lider i kapitan drużyny, Mikael Ishak.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Ogromna strata Lecha - podkreślił Jakub Kłyszejko z TVP Sport. - Yannick Agnero dostaje dziś "dużą scenę" i mnóstwo minut - dodał, nawiązując do wejścia zmiennika.
Niedługo później zrobiło się gorąco przed polem karnym Legii. Spóźniony Paweł Wszołek ratował się faulem na Pablo Rodriguezie tuż przy "szesnastce". Szymon Marciniak pokazał mu żółtą kartkę.
Mecz nie rozpieszczał, chociaż na pochwały zasłużył m.in. Leo Bengtsson. Ciepło wypowiedział się o nim ekspert kanału Meczyki, Tomasz Kupisz. - To nie pierwszy raz jak pokazuje swój magic touch - zauważył.
- Nie rozumiem, czemu Paweł Wszołek nie dostał tu drugiej żółtej za ten wjazd w Gurgula - napisał dziennikarz Meczyki.pl, Mateusz Hawrot.
Mimo słupka Bengtssona, do przerwy to Legia robiła lepsze wrażenie i zebrała pozytywne recenzje swojej gry.
- Strach pomyśleć, co by było gdyby jeszcze Papszun miał w Legii bardziej jakościowych piłkarzy. Niezależnie od dzisiejszego wyniku, wyciska z tej ekipy niesamowite rzeczy - podkreślił Kuba Majewski z podcastu Warszawski Sport.
- Widać ile Lecha kosztował mecz z Sunderlandem. Piłkarze zostawili tam na boisku wszystko, co mieli. Zupełnie nie ma mocy, może zmieni się to w drugiej połowie - zauważył Radosław Laudański.
Zmieniło. W drugiej połowie Lech nabrał rozpędu i to on otworzył wynik na 1:0. W 56. minucie zaszalał Patrik Walemark, goście rozklepali gospodarzy, a do siatki trafił Yannick Agnero (cała akcja TUTAJ).
- Rewelacyjna akcja Walemarka. Nie tylko technika, ale prędkość z piłką przy nodze. Najlepszy piłkarz Ekstraklasy - podsumował redaktor naczelny Meczyki.pl, Tomasz Włodarczyk.
- Ależ rajd Walemarka. Akcja europejska i spokojne wykończenie jak przystało na napastnika. Drugi z rzędu ligowy mecz Agnero z golem - napisał inny z naszych dziennikarzy, Dawid Dobrasz.
- JAKA PIĘKNA AKCJA, dawno czegoś takiego nie widziałem - wypalił Mateusz Michniewicz, trener Pogoni Lębork, syn byłego trenera Legii i selekcjonera reprezentacji Polski.
Wydawało się, że "Kolejorz" kontroluje boiskowe wydarzenia, ale Legia zaczęła szukać bramki wyrównującej i ją znalazła. Znów zadziałał patent z wyrzutem z autu, niedługo po nim z gola cieszył się rezerwowy Bohdan Wjunnyk po asyście Rafała Augustyniaka, który był tego dnia świetnie dysponowany.
- Rafał Augustyniak - jeden z najlepszych indywidualnych występów w tym sezonie. Profesura dziś - podkreślił Damian Smyk.
- Mam wrażenie, że widziałem już tak śpiących obrońców Lecha... A, no tak... W Zabrzu. Wtedy strzelał Prekop, teraz Wjunnyk - zwrócił uwagę Dominik Stachowiak.
Legia przeważała, miała okazję strzelić drugiego gola, ale zamiast bramki na 2:1, padła bramka na 1:2. Daniel Hakans pięknie asystował Luisowi Palmie przy biernej postawie Vinagre. Było to trafienie na wagę trzech punktów dla Lecha Poznań.
- To nie był mecz w stylu Lecha (co jest jakimś komplementem dla Legii), ale jakość, czasami kwestionowana, się obroniła - napisał Mateusz Rokuszewski z Meczyki.pl. - Świetnie rozegrany mecz, wielkie gratulacje dla Lecha - dodał Dawid Dobrasz.
Poza Walemarkiem czy strzelcami golami na ciepłe słowa zasłużył również Mateusz Lis. Bramkarz "Kolejorza" był bohaterem swojej drużyny. - Niby Lis, ale dzisiaj kot - skwitował Dominik Pasternak.

Oglądaj Ekstraklasa Raport po meczu Legia - Lech na kanale Meczyki:

Play video
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 19:35
Źródło: X

Przeczytaj również