Wrze po porażce Rakowa. "Tu trzeba walnąć w stół"

Raków Częstochowa wciąż nie zdobył punktu w tym sezonie Ekstraklasy. "Medaliki" zawiodły w czwartkowym meczu z Górnikiem Zabrze, przegrywając 1:2.
W miniony weekend Jagiellonia pokonała Raków 5:2. Po tamtym spotkaniu Dawid Kroczek pożegnał się z posadą. Tymczasowym szkoleniowcem Częstochowian został Dawid Szulczek.
Pod Jasną Górą nie zaobserwowano efektu nowej miotły. Raków nie zdołał choćby zremisować z Górnikiem. Zabrzanie bezlitośnie wykorzystywali błędy rywali w defensywie.
- Obecny stan Rakowa mnie przeraża. Pierwszy raz poczułem przerażenie. To w jaki sposób rywale Rakowa strzelają bramki jest zatrważający. Piłkarze Górnika przy tych dwóch bramkach kompletnie bez krycia. Podobnie było z Jagą. Tu trzeba walnąć w stół, nowe rozdanie - napisał Kamil Głębocki z Na Wylot.
Ze słabej strony pokazał się Marko Perović, który maczał palce przy dwóch golach Górnika. Czarnogórzec już w 36. minucie został zdjęty z boiska. Zastąpił go Jean Carlos.
- Perović z Rakowa ewidentnie ma dość. Karuzela, karuzela - stwierdził Mateusz Rokuszewski, dziennikarz Meczyki.pl.
W drugiej połowie Mahir Emreli zdobył bramkę kontaktową. "Medaliki" już nie zdołały jednak doprowadzić do remisu.
- Druga połowa pokazuje, ze jeśli się stara, to da się dobrze grać. Było kilka fajnych sytuacji, aż w końcu gola strzelił Emreli, który jest w świetnej formie. Górnik też miał setkę, ale wygląda to o wiele lepiej - ocenił Głębocki.
Raków wróci do gry w niedzielę o 17:30. Wtedy zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań.