Wstrząsające wyznanie gracza Wisły. "Myślałem, że to mój koniec w piłce"

Wstrząsające wyznanie gracza Wisły. "Myślałem, że to mój koniec w piłce"
Krzysztof Porebski / pressfocus
W ubiegłym roku Rafał Mikulec doznał bardzo poważnej kontuzji. Zawodnik Wisły Kraków zdradził na łamach TVP Sport, że obawiał się o dalsze losy kariery.
Mikulec w lipcu 2024 roku trafił na Reymonta. W barwach "Białej Gwiazdy" rozegrał już 44 mecze, notując w nich pięć bramek i sześć asyst.
Dalsza część tekstu pod wideo
Defensor po raz ostatni pojawił się na murawie 29 maja. Wisła przegrała wówczas 0:1 z Miedzią Legnica w półfinale baraży o awans do Ekstraklasy. Mikulec na początku drugiej połowy doznał dotkliwego urazu. W wyniku starcia z Juliuszem Letniowskim złamał obie kości podudzia.
- Myślałem, że to będzie mój koniec w piłce. W szpitalu mówili o roku przerwy. Lekarze uspokajali, że złamanie nie jest takie mocne, bo kości złamały się równo. Bardzo dużo siły dało mi wsparcie rodziny - przyznał Mikulec w rozmowie z TVP Sport.
- Pamiętam, że po skończonym meczu dostałem telefony od prezesa i trenera. Od razu powiem, że prezes Jarosław Królewski zachował się bardzo ładnie. Powiedział, że nie zostawi mnie na lodzie i zaproponuje nowy kontrakt. Myślę, że żaden klub w Betclic 1 Lidze nie zaproponował takim zawodnikom jak ja i Bartek Jaroch nowego kontraktu w takiej sytuacji – dodał.
Mikulec ma już za sobą udaną rehabilitację. 28-letni obrońca pojechał wraz z drużyną na obóz przygotowawczy do Turcji. Jeśli nie wystąpią żadne komplikacje, powinien być gotowy do gry w rundzie wiosennej.
Wisła jest liderem Betclic 1 Ligi z przewagą dziewięciu punktów nad drugą Polonią Bytom. "Biała Gwiazda" wróci do ligowych zmagań 6 lutego, mierząc się z GKS-em Tychy.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 17:18
Źródło: TVP Sport

Przeczytaj również