Wstrząsające wyznanie legendy. "Miałem 38 operacji"

Paul Gascoigne przyciąga do siebie nieszczęścia. W okresie świątecznym z powodu wypadku nabawił się poważnych problemów zdrowotnych.
Paul Gascoigne przeszedł na sportową emeryturę w 2004 roku. Podczas kariery występował w barwach m.in. Tottenhamu, Newcastle czy Glasgow Rangers.
58-latek rozegrał w reprezentacji Anglii 57 spotkań, w których zdobył dziesięć bramek i zaliczył dziewięć asyst. Wziął udział w mundialu w 1990 roku.
Jeszcze w trakcie kariery Gascoigne zaczął borykać się z poważnymi problemami. Walczył z uzależnieniem od alkoholu oraz depresją.
W ostatnich tygodniach Anglik ponownie znalazł się w tarapatach. W wywiadzie dla Clutch 9 wyjawił, że w okresie świątecznym złamał sześć żeber i przebił płuca.
- Wieszałem coś na wieszaku i upadłem do tyłu. Złamałem sześć żeber i przebiłem płuca. Trafiłem do szpitala i bardzo cierpiałem. Lekarze dawali mi leki uśmierzające ból. Czułem tylko, że moja szyja się powiększa. Szybko wezwałem chirurga, bo spanikowałem. Widziałem już tatę w niebie. Miałem 38 operacji, więc normalnie nie panikuje, ale tym razem naprawdę się zamartwiałem. Płakałem jak bóbr! - wyznał Gascoigne.
Anglik miał problemy z alkoholem jeszcze w minionym roku. Ally McCoist, który spotkał się z nim w ostatnim czasie, wyznał jednak, że obecnie jest w dobrej formie.