Wszyscy kontra Manchester City. Takich kar oczekują angielskie kluby
Wciąż nie wiadomo, jak duża kara zostanie nałożona na Manchester City. Angielskie kluby są ze sobą zgodne, że konsekwencje powinny być rozciągnięte na trzy płaszczyzny, ale w pozostałych tematach nie ma podobnego porozumienia.
Manchester City został uznany winnym ponad 100 postawionych zarzutów. Na ten moment nie zapadła decyzja dotycząca kary dla aktualnych wicemistrzów Anglii, ale nic nie wskazuje na to, aby Premier League zamierzała potraktować klub łagodnie. Jednym z przewinień "The Citizens" jest brak współpracy podczas prowadzonego śledztwa.
Z najnowszego artykułu The Athletic wynika, że angielskie kluby są ze sobą zgodne, jeśli chodzi o wymiary kar. Powinny one obejmować sankcje finansowe, sportowe oraz wymierzone w zarząd i działaczy Manchesteru City. Problemem pozostają jednak inne szczegóły.
Jeden ze sponsorów drużyny z elity zaproponował podział pieniędzy wypłaconych przez "The Citizens" między obecnych przedstawicieli Premier League. Nie zgodził się z tym inny, który zwrócił uwagę, że w takim wypadku pieniądze otrzymałoby Coventry City, natomiast nie WBA czy Swansea City, chociaż to właśnie one mierzyły się z zespołem napędzanym przez środki z Bliskiego Wschodu.
Realizacja wspomnianego pomysłu już tym mniej prawdopodobna, że właściwie nie istnieje szansa na opracowanie uczciwego kalkulatora. Każdy klub będzie przedstawiał swoje racje, wysuwał swoje żądania. Ustalenie, komu należy się mniej, wydaje się niemożliwe.
Jeśli chodzi o ewentualną degradację, przeciwni są przedstawiciele Championship. Włodarze Wrexham zwracają uwagę, że w takim wypadku zespoły z drugiego poziomu de facto straciłyby jedno miejsce premiowane awansem. Kara dla Manchesteru City byłaby więc karą dla innych.
Pozostali działacze uważają, że środki z tytułu kary finansowej powinny trafić na ogólny rozwój futbolu. W takim wypadku pojedyncze kluby mogłyby jednak złożyć swoje pozwy, co skazałoby Premier League na długą batalię w sądach. Tego wariantu sama liga chce uniknąć.
Na ten moment trudno więc orzec, co tak naprawdę stanie się z "The Citizens". Przeciwko klubowi z The Etihad stoją wszyscy, ale nie ma konsensu dotyczącego strategii i oczekiwań względem rywala.