"Wycieranie podłogi autorytetem". Tak Sopić potraktował kapitana Widzewa

"Wycieranie podłogi autorytetem". Tak Sopić potraktował kapitana Widzewa
Źródło: Tomasz Folta / PressFocus
Zeljko Sopić nie jest już szkoleniowcem Widzewa Łódź. Chorwat miał opinię człowieka trudnego we współpracy, co zdają się potwierdzać najnowsze doniesienia.
Zaledwie pół roku trwała kadencja Zeljko Sopicia w Widzewie. Szkoleniowca zwolniono po 15 meczach, w których przegrał osiem razy. Powodem takiej decyzji nie były jednak wyłącznie wyniki, co opisywaliśmy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Chorwatowi zarzucano między innymi złą komunikację, choćby w kwestii stanu kadry lub możliwości infrastrukturalnych łodzian. Okazało się również, że trener nie dogadywał się z przynajmniej dwoma zawodnikami - Bartłomiejem Pawłowskim i Rafałem Gikiewiczem.
Golkiper nagle stracił miejsce w wyjściowym składzie, zastąpił go Maciej Kikolski. Pawłowski zaś, będący kapitanem Widzewa, został... wyrzucony do kosza. Nietypowa sytuacja miała miejsce podczas meczu z Wisłą Płock (1:1).
- W meczu z Wisłą Płock został zdjęty w przerwie, a w szatni zmasakrowany przez trenera. Choćby sytuacja z tablicą taktyczną. Na tablicy było jedenaście magnesów. Sopić wziął ten odpowiadający Pawłowskiemu, popatrzył na niego i powiedział: "Szansa była, szansa poszła". I wrzucił Pawłowskiego do kosza, dosłownie. Czy wycieranie podłogi autorytetem kapitana i jednej z najważniejszych postaci klubu to dobry sposób na budowanie autorytetu w szatni? - ujawnił Bartłomiej Stańdo na kanale Sektor Widzew.
Dla Pawłowskiego był to w istocie pierwszy i ostatni występ w wyjściowym składzie w tym sezonie. 32-latek uzbierał łącznie 67 minut w pierwszej drużynie. Z Zagłębiem Lubin (1:0) i Jagiellonią (2:3) grał "ogony".
Doświadczony piłkarz uchodzi za jedną z najważniejszych postaci w szatni Widzewa. Jego łączny bilans w łódzkim klubie to 98 spotkań, 29 goli i 13 asyst.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiWczoraj · 09:32
Źródło: Sektor Widzew, Transfery.info

Przeczytaj również