Wygwizdali piłkarza Premier League po fatalnym błędzie. Trener nie wytrzymał. "Nie jesteście kibicami"

W sobotę Tottenham przegrał w Premier League z Fulham 1:2. Fatalny błąd przy jednym z trafień dla rywali zanotował Guglielmo Vicario, za co został wygwizdany przez fanów. W obronie swojego bramkarza stanął Thomas Frank, który nie oszczędza fanów "Kogutów".
Ostatnie wyniki jasno wskazują na to, że Tottenham znalazł się w sporym kryzysie. Angielski zespół nie wygrał żadnego z ostatnich czterech spotkań. W sobotę na jego drodze nieoczekiwanie stanęło Fulham.
Zespół gości sięgnął po cenny triumf 2:1. Wiele wskazuje na to, że komplet punktów nie trafiłby na konto Spurs, gdyby nie pomyłka Guglielmo Vicario. Włoch wyszedł z bramki i sprezentował gola rywalom.
Reakcja kibiców klubu Premier League była jednoznaczna. Fani od razu wygwizdali gracza . Po meczu w jego obronie stanął Thomas Frank.
- Kto wygwizdywał Guglielmo Vicario, nie jest prawdziwym fanem Tottenhamu - powiedział szkoleniowiec "Kogutów" na konferencji.
Do ostrej reakcji kibiców odniósł się również sam bramkarz. Ze słów Włocha wynika, że nie przejął się sytuacją dotyczącą fanów Spurs.
- To część piłki nożnej. Nie możemy wpływać na to, jaka jest sytuacja na trybunach. Kibice mają prawo robić to, co uważają. Od nas zależy, czy zachowamy spokój i skupimy się bardziej na sobie - przyznał.
Kolejny mecz Tottenhamu odbędzie się już 2 grudnia. Zadanie nie będzie jednak proste, wszak zmierzy się w Lidze Newcastle United.