Wyszarpany triumf Rakowa! Gol w 93. minucie zmienił wszystko
Raków Częstochowa wyszarpał zwycięstwo 2:1 z Lechią Gdańsk. Bohaterem "Medalików" w 93. minucie został Jonatan Brunes.
Już w 8. minucie Oskar Repka sprokurował rzut karny, faulując Kacpra Sezonienkę. Tomas Bobcek zamienił jedenastkę na gola.
Raków szybko ruszył do odrabiania strat. W 19. minucie strzał Jonatana Brunesa został zablokowany. Nikt nie zatrzymał zaś Repki, który trafił na 1:1, czym zrehabilitował się za zachowanie przy karnym Lechii.
W pewnym momencie Sezonienko nie wykorzystał sytuacji w polu karnym Rakowa. W 38. minucie Zych zatrzymał Menę. Kolejne uderzenie Kolumbijczyka zostało zablokowane.
Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1. W 46. minucie Tomasz Pieńko zmienił Isaka Brusberga. W 51. minucie Pieńko kropnął obok bramki. Z kolei Zych obronił celną próbę Wójtowicza.
W 62. minucie Sezonienko zmarnował doskonałą sytuację. Dostał piłkę na piątym metrze, po czym przegrał pojedynek z Zychem. W 73. minucie bramkarz Rakowa nie dał się pokonać Żelizce.
Raków nie grał dobrze w drugiej połowie, więc Łukasz Tomczyk musiał zareagować. Ivi Lopez i Adriano Amorim zmienili Makucha oraz Tudora. Tuż po wejściu na boisko Amorim oddał niecelny strzał. W 75. minucie Pieńko zagrał prosto w rękawice Paulsena.
W 85. minucie Amorim efektownym lobem skierował piłkę do siatki. Gol nie został uznany, ponieważ w trakcie akcji Brazylijczyk ewidentnie zagrał ręką. W 89. minucie kolejna bramka została anulowana. Matej Rodin trafił do siatki ze spalonego.
W 93. minucie po rozegraniu rzutu rożnego piłka trafiła pod nogi Brunesa. Norweg z bliskiej odległości strzelił gola, zapewniając triumf 2:1.
Raków po zwycięstwie zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Lechia jest dziesiąta.