Zadziwiające oświadczenie Lechii. Urfer zabrał głos. "PZPN nie mówi wam prawdy"

Zadziwiające oświadczenie Lechii. Urfer zabrał głos. "PZPN nie mówi wam prawdy"
Kacper Pacocha / pressfocus
Paolo Urfer postanowił zabrać głos w obliczu spadku Lechii Gdańsk z Ekstraklasy. Właściciel klubu wciąż nie zgadza się z decyzją o odebraniu pięciu punktów, a PZPN obwinia o przekazywanie nieprawdy.
Lechia Gdańsk straciła punkty w związku z początkowym nieotrzymaniem licencji na grę w Ekstraklasie 2025/26. Nad klubem ciążył też zakaz transferowy, jednak ten został zdjęty.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ostatecznie Lechia nie zdołała utrzymać się na najwyższym poziomie. Do bezpiecznej lokaty zabrakło jej trzech punktów, co opisywaliśmy TUTAJ. Gdyby Gdańszczanom doliczyć pięć "oczek", byli bezpieczni ze sporym zapasem.
Nic jednak nie wskazuje na to, aby doszło do nagłej rewolucji. PZPN już wcześniej skarcił Lechię w swoim komunikacie. Związek stwierdził wówczas, że klub, wbrew rekomendacjom, skierował się Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.
Teraz, zrzucona już do I ligi Lechia, postanowiła odpowiedzieć. A w zasadzie zrobił to Paolo Urfer. Właściciel Gdańszczan utrzymuje, że PZPN oszukuje opinię publiczną. Zaatakowano również Szymona Jadczaka, określonego jako "domniemany dziennikarz śledczy". Jadczak od dłuższego czasu monitoruje i krytykuje powiązanego z Rosją Urfera.
- PZPN nie mówi wam prawdy. (...) Na boisku nasz zespół systematycznie się rozwijał, a zakończenie sezonu 2024/2025 na 14. miejscu zapewniło nam utrzymanie w Ekstraklasie i udział w rozgrywkach na najwyższym poziomie w sezonie 2025/2026. Na koniec złożyliśmy wniosek o licencję na sezon 2025/2026 Ekstraklasy, co zapoczątkowało okres, który można określić jako prawdziwy koszmar. Jeżeli decyzja PZPN pozostanie w mocy i klub spadnie z Ekstraklasy, konsekwencje finansowe będą dla nas katastrofalne. Wartość naszej kadry - najwyższa w 80-letniej historii klubu - ulegnie znacznemu obniżeniu, a wartość aktywów zawodniczych, obecnie szacowana na 26 milionów euro, drastycznie spadnie. Wbrew pojawiającym się twierdzeniom, od momentu nałożenia kary 5 ujemnych punktów konsekwentnie staraliśmy się przekonać PZPN, że zastosowana sankcja jest niesprawiedliwa i przeciwskuteczna - czytamy w oświadczeniu Urfera.
- Ponieważ kara punktowa stanowiła sankcję znacznie bardziej dotkliwą niż jakakolwiek kara finansowa i oznaczała poważne zakłócenie sportowej rywalizacji, Lechia Gdańsk zaskarżyła decyzję PZPN w dniu 30 maja 2025 roku do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim. (...) Po złożeniu skargi kasacyjnej pozostawaliśmy otwarci na skierowanie sprawy do forum arbitrażowego akceptowalnego przez PZPN, takiego jak Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie. Jednakże PZPN zignorował wszelkie działania klubu zmierzające do ustalenia forum arbitrażowego akceptowalnego dla obu stron. Następnie, pod presją kilku klubów Ekstraklasy walczących również o utrzymanie, PZPN nagle zmienił swoje stanowisko. W dniu 8 maja 2026 r., najwyraźniej po uzyskaniu informacji, że Lechia Gdańsk zamierza wnieść odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, PZPN niezwłocznie opublikował komunikat prasowy, w którym stwierdził, że jego zarząd nie wyrazi zgody na złożenie przez Lechię Gdańsk takiego odwołania - dodano.
- To PZPN - a nie Lechia Gdańsk - obecnie podważa integralność i pewność wyników Ekstraklasy, odmawiając zgody na szybkie rozstrzygnięcie tej sprawy w Lozannie przez ekspertów prawa sportowego. Obecnie rozumiemy, że nigdy nie było rzeczywistą intencją PZPN umożliwienie niezależnemu organowi zbadania legalności nałożonej na klub sankcji w postaci odebrania pięciu punktów oraz że PZPN podejmuje wszelkie możliwe działania, aby nie dopuścić do rozpoznania sprawy. PZPN najwyraźniej obawia się niezależnego panelu wykwalifikowanych arbitrów, który mógłby zbadać jego regulacje, nieprawidłowe procedury oraz wadliwe rozstrzygnięcie - podsumowano.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 19:34
Źródło: Lechia Gdańsk

Dyskusja

Przeczytaj również