Zagrał z polskim Porto i przeżył koszmar. "Oburzenie i frustracja"
W trakcie meczu w Lidze Mistrzów piłkarz Realu Betis padł ofiarą rabunku. Przestępcy włamali się do jego domu.
W środowy wieczór Real Betis pokonał u siebie FC Porto w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2.
W kadrze zwycięskiej drużyny znalazł się Antony. Brazylijczyk rozegrał niemal pełne spotkanie i asystował przy trafieniu Cucho Hernandeza.
Jak się okazuje, w trakcie starcia w domu skrzydłowego doszło do przestępstwa. Bandyci włamali się do jego willi i go okradali.
- Dziś przychodzę podzielić się bardzo smutną i oburzającą sytuacją. Noc, która miała być wspaniała, zakończyła się oburzeniem i frustracją. Okradziono mój dom! - zaczął na Instagramie piłkarza.
- Najbardziej oburza mnie nie sama strata materialna, ale poczucie zagrożenia w miejscu, w którym powinniśmy czuć się najbardziej bezpiecznie. Widok niepokoju w oczach mojej rodziny jest szczególnie bolesny. Jednak ponad tym wszystkim jeszcze wyraźniej uświadamiam sobie jedno: nie ma na świecie żadnej rzeczy materialnej, która byłaby cenniejsza niż życie i dobro mojej rodziny - dodał.