"Żałosne. Nie wyszliśmy na mecz". Bramkarz Korony nie wytrzymał, 0:4 do przerwy
Korona Kielce zaliczyła fatalne wejście w niedzielny mecz z Lechem Poznań. W przerwie w rozmowie z CANAL+ Sport w język nie gryzł się Xavier Dziekoński.
Mistrzowie Polski w pierwszej części spotkania byli bezlitośni dla Korony. Największa w tym zasługa Pablo Rodrigueza, który w najlepszy możliwy sposób odpowiedział na niedawną krytykę.
Hiszpan ustrzelił dublet i zaliczył dwie asysty. Więcej na temat tego, co działo się w pierwszej części spotkania, możecie przeczytać TUTAJ.
Lech oddał cztery celne strzały i wszystkie zakończyły się golami. W rozmowie z CANAL+ Sport boiskowe wydarzenia w ostrych słowach podsumował bramkarz Korony, Xavier Dziekoński.
- Nie wyszliśmy na mecz, jak pokazuje wynik i pierwsze minuty. Wiemy, że Lech potrafi tak grać, a straciliśmy w podobny sposób 2-3 pierwsze bramki. Nie wiem, co mam zrobić - stwierdził Dziekoński.
- To jest po prostu już żałosne. Musimy wyjść na drugą połowę i sprawić, żeby różnica bramek była jak najmniejsza - dodał.
- Szczerze, to jest dramat. Ani razu nie miałem piłki w rękach, a za sobą już cztery razy. Były to trudne sytuacje, ale musimy wszyscy razem na to spojrzeć. Zaczyna się od tego, co się dzieje z przodu, a Lech ma taką jakość, że takie sytuacje po prostu wykorzystuje - zakończył.
Ostatecznie Lech wygrał cały mecz aż 6:1. Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.