"Zawiodłem w kluczowym momencie". Grosicki szczerze o zmarnowanym karnym

"Zawiodłem w kluczowym momencie". Grosicki szczerze o zmarnowanym karnym
Ireneusz Wnuk / pressfocus
Kamil Grosicki nie wykorzystał rzutu karnego w niedzielnym meczu Motoru Lublin z Pogonią Szczecin. Kapitan "Portowców" był się w pierś po zakończeniu spotkania.
Golkiper Motoru w drugiej połowie wyczuł intencje reprezentanta Polski i złapał piłkę po jego słabym strzale. Grosicki nie ukrywa, że we wspomnianej sytuacji uderzył bardzo źle.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Nie będę się usprawiedliwiać, ponieważ strzeliłem bardzo źle. Akurat na tej części boisko było bardziej zamarznięte i twarde, dlatego wydawało mi się, że krótszy rozbieg pomoże. Bramkarz poszedł automatycznie w ten róg, mi zabrakło siły w uderzeniu - przyznał Grosicki, którego słowa cytuje serwis WP Sportowe Fakty.
- Jest mi przykro z powodu naszych kibiców, którzy przejechali prawie całą Polskę w trudnej pogodzie. Dali mi na koniec wsparcie i mogę obiecać, że będę robić wszystko, żeby dać kibicom jak najwięcej radości - zadeklarował.
Kapitan "Portowców" nie ukrywa, że zawiódł drużynę w kluczowym momencie. Wierzy jednak w to, iż Pogoń zrehabilituje się w kolejnych spotkaniach i rozpocznie marsz w górę tabeli.
- Nie tak miała wyglądać inauguracja wiosny. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że zostało nam 16 spotkań do końca sezonu i trzeba atakować górę tabeli. Źle weszliśmy w to spotkanie, a Motor przeważał. Strzeliliśmy gola kontaktowego i w drugiej połowie graliśmy już lepiej. Stwarzaliśmy sobie sytuacje podbramkowe i mieliśmy rzut karny, którego nie wykorzystałem. Zawiodłem, a to był kluczowy moment - ocenił.
- Nie będziemy usprawiedliwiać się zmrożonym boiskiem, tylko bierzemy się do roboty. Inne nasze sytuacje podbramkowe nie były może mega stuprocentowe, ale na pewno można było pokusić się o lepsze wykończenie - podsumował.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 08:16
Źródło: WP Sportowe Fakty

Przeczytaj również