"Żenujące". Borek przejechał się po PZPN-ie. To zrobiłby na miejscu Urbana

Pozycja Jana Urbana w reprezentacji Polski nie jest zbyt mocna. Mateusz Borek na Kanale Sportowym nie zostawił suchej nitki na Cezarym Kuleszy.
W ostatnich latach bardzo często dochodziło to zmian trenerów w polskiej kadrze. Obecnie za wyniki odpowiada Jan Urban.
Według medialnych doniesień pozycja aktualnego selekcjonera nie jest zbyt mocna. W gronie kandydatów do jego zastąpienia przewijają się nazwiska Michala Gasparika czy Kosty Runjaica.
Mateusz Borek nie zamierzał ukrywać, co myśli na temat medialnych przecieków w tej sprawie. Bez ogródek określił, co zrobiłby na miejscu Urbana.
- To jest żenujące. Pojawiają się przecieki, że rozważają nowych kandydatów. To znaczy, że ci ludzie, którzy tym zarządzają i zatrudniają tych trenerów, nie do końca rozumieją, o co w tej zabawie chodzi - powiedział Borek.
- Bo ty jako prezes czy jako zarząd musisz kogoś mieć jako plan awaryjny, plan B, gdyby coś się wykoleiło. Ale opowiadać o tym na zewnątrz, żeby takie historie przenikały do mediów? - dodał.
- Gdybym dzisiaj był Janem Urbanem i słuchałbym takich programów... Jakbym tam wpadł, to fruwałyby biurka. Powiedziałbym: "Panie, chcesz mnie zwolnić, to daj mi odprawę i na razie, idę stąd" - zakończył.