Zidane miał nosa! Z 0:1 na 4:1 w 15 minut, błysk zmienników
Reprezentacja Francji pokonała Belgię 4:1 (0:1), notując niesamowity comeback. Zwycięstwo odnieśli również Włosi, którzy wygrali z Turcją 3:1 (1:0).
Francja - Belgia
Pierwszy mecz między zespołami zakończył się zwycięstwem Francji 1:0. "Trójkolorowi" pokonali jeszcze Turcję 1:0 i zremisowali z Włochami 1:1. Drużyna Marka Van Bommela zanotowała zaś dwa zwycięstwa.
W 16. minucie ekipa Zinedine’a Zidane’a stanęła przed szansą, aby wyjść na prowadzenie. Podanie w pola karne otrzymał Bradley Barcola, który finalnie oddał słaby strzał, nie wykorzystując okazji.
W 35. minucie Romeo Lavia popisał się fenomenalnym przeglądem pola i posłał kosmiczne podanie w kierunku Dodiego Lukebakio. Piłkarz Benfiki ściął ze środka, zgubił obrońców i strzelił na 1:0.
W drugiej połowie, a konkretniej w 59. minucie, Francja była bliska wyrównania. Ousmane Dembele posłał niską centrę w kierunku Estebana Lepaula. Świetną interwencją popisał się Nathan Ngoy, który wybił na rzut rożny. Chwilę później niezłe sytuacje mieli Rayan Cherki oraz Barcola.
W 77. minucie "Trójkolorowi" wreszcie dopięli swego. Desire Doue otrzymał podanie przed polem karnym Belgów, wykiwał rywala, obrócił się z piłką, a następnie uderzył na bramkę, trafiając do siatki. Było 1:1.
Niedługo później, bo już w 81. minucie, Francuzi wyszli na prowadzenie. Olise wpadł w pole karne rywali i wyłożył piłkę Cherkiemu, który strzelił na 2:1.
"Trójkolorowi" nie zdejmowali nogi z gazu. W 88. minucie oraz doliczonym czasie gry Olise trafił do siatki, kompletując dublet. Ostatecznie kadra Zidane'a zanotowała świetny comeback i wygrała 4:1. Warto zaznaczyć, że wszyscy trzej strzelcy zaczynali na ławce, weszli na boisko i odmienili scenariusz starcia.
Włochy - Turcja
Przed poniedziałkowym starciem Turcja prezentowała się fatalnie. Poniosła trzy porażki, przegrywając m.in. z Włochami 1:4. Wspomniani "Azzurri" zremisowali jeszcze z Francją 1:1 i zostali pokonani przez Belgów 0:2.
Pierwsza groźniejsza akcja w Bolonii należała do Turków. W 13. minucie Ozan Kabak oddał mocne uderzenie, lecz Gianluigi Donnarumma był na posterunku. Niedługo później niewykorzystana okazja mocno zemściła się na drużynie znad Bosforu.
Najpierw Gianluca Scamacca trafił ze spalonego. W 26. minucie zdołał się poprawić, zdobywając bramkę w zgodzie z przepisami. Giovanni Di Lorenzo dośrodkował w kierunku napastnika. Pierwszy strzał 27-latka został zablokowany, a drugi odbił się od poprzeczki i wpadł do siatki.
Mimo dobrych okazji Turcy nie trafili do siatki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 na korzyść Włochów. Początek drugiej części spotkania był niezwykle zacięty. Niezłą szansę miał Issa Doumbia.
Po strzale gracza "Azzurri" padły dwa gole. W 61. minucie Zeki Celik miał sporo czasu i posłał dośrodkowanie w kierunku Erena Elmaliego. Gracz Galatasaray musnął piłkę, a Aral Simsir, uderzył z bliskiej odległości, trafiając na 1:1.
Odpowiedź Włochów była natychmiastowa. W 64. minucie Nicolo Barella podał z rzutu wolnego prosto na głowę Riccardo Calafioriego, który kilka chwil wcześniej zameldował się na boisku. Obrońca Arsenalu wygrał walkę o pozycję i strzelił na 2:1.
W 87. minucie Pio Esposito po strzale z woleja podwyższył prowadzenie "Azzurri", którzy ostatecznie wygrali 3:1. Dla Turków była to czwarta porażka podczas trwającego zgrupowania.