Złe wieści dla Barcelony. Chodzi o zdrowie Raphinhi
Spotkanie Brazylii z Francją przyniosło więcej szkód niż pożytku. Urazy złapało dwóch ważnych zawodników - po stronie "Trójkolorowych" Ousmane Dembele, po stronie "Canarinhos" Raphinha.
W miniony czwartek Francja towarzysko zagrała z Brazylią w USA. Ekipa z Europy wygrała 2:1 (1:0), ale wynik niknie wobec problemów kadrowych obu zespołów.
Po stronie "Trójkolorowych" problemy ma Ousmane Dembele. Skrzydłowy PSG grał do 58. minuty, gdy zmienił go Maxence Lacroix. W wypadku Dembele decyzja o zejściu z boiska była jednak przede wszystkim prewencyjna.
Na ten moment nic nie wskazuje na poważniejszy uraz. Dembele powinien być do dyspozycji selekcjonera na niedzielne starcie z Kolumbią.
Znacznie gorzej wyglądają doniesienia w sprawie Raphinhi. Brazylijczyk ma problemy z mięśniem, co potwierdził Carlo Ancelotti. Szkoleniowiec "Canarinhos" musiał zmienić podopiecznego w przerwie, jego miejsce zajął Luiz Henrique.
Według brazylijskiego oddziału TNT Sports w grę wchodzą dwa warianty. Pierwszy - zerwanie mięśnia dwugłowego - to nawet dwa miesiące przerwy dla piłkarza Barcelony.
Drugi - naciągnięcie mięśnia dwugłowego - kilka tygodni przerwy dla zawodnika Barcelony. Jeszcze w piątek Raphinha ma przejść dalsze badania, aby zbadać skalę kontuzji.
Niemniej, jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, 29-latek opuści jeden mecz kadry, a także przynajmniej trzy potyczki "Blaugrany". Ekipę Hansiego Flicka czekają starcia z Espanyolem i Atletico w La Liga oraz pierwsze spotkanie z Atletico w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.