Złe wieści dla polskich klubów. Chodzi o el. LM
Aston Villa w czwartek przegrała na wyjeździe z Nottingham Forest w półfinale Ligi Europy. Ten wynik to zła wiadomość dla polskich klubów, jeśli chodzi o eliminacje do kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
W przyszłym sezonie po raz pierwszy nie jeden, a dwa polskie kluby staną w szranki w eliminacjach do Champions League. To efekt wysokiego miejsca Polski w rankingu UEFA.
Eliminacje podzielone są na ścieżkę mistrzowską (dla mistrza Polski) i niemistrzowską (dla wicemistrza naszego kraju). Oba ekstraklasowe zespoły rozpoczną rywalizację od drugiej rundy eliminacji.
Jeśli mistrzostwo zdobędzie Lech, z pewnością będzie wówczas rozstawiony. Na podobne przywileje nie będzie mógł liczyć wicemistrz Polski, niezależnie od tego, kto nim zostanie.
Zwycięstwo Aston Villi w Lidze Europy ułatwiłoby nieco drogę do LM. W rozgrywkach zwolniłoby się bowiem jedno miejsce, jako że podopieczni Unaia Emery'ego to jedyny półfinalista LE, który prawdopodobnie zapewni sobie awans do LM poprzez krajowe rozgrywki.
Na ten moment wygląda na to, że wicemistrz Polski będzie miał arcytrudne zadanie w el. do LM. Trafi na zespół zdecydowanie mocniejszy od siebie.
Wśród potencjalnych przeciwników w II rundzie znajdują Bodo/Glimt (w trwającej edycji Norwegowie dotarli aż do 1/8 finału LM), Olympiakos Pireus oraz Fenerbahce Stambuł. Wśród nierozstawionych ekip może znaleźć się natomiast między innymi Celtic.