Złote dziecko giganta na bezrobociu. Wart mniej niż przeciętni gracze Ekstraklasy

Złote dziecko giganta na bezrobociu. Wart mniej niż przeciętni gracze Ekstraklasy
JOAQUIN CORCHERO / pressfocus
Gdy trafiasz do pierwszej drużyny Manchesteru United, będąc nastolatkiem, możesz czuć się wyjątkowy. Adnan Januzaj dysponował ogromnym potencjałem, którego nie zdołał wykorzystać. Przebieg jego kariery trzeba nazwać szokującym.
Adnan Januzaj trafił do Manchesteru United w dość młodym wieku. Zasilił szeregi klubowej akademii w 2011 roku, gdy miał dopiero 16 lat. Potem w ekspresowym tempie zapracował na szansę w pierwszej drużynie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Belg został włączony do seniorskiego zespołu w sezonie 2013/14 przez Davida Moyesa. Do zawodnika przylgnęła łatka cudownego dziecka, co z upływającym czasem okazało się jego zmorą.
Skrzydłowy dostawał coraz więcej szans, notując pojedyncze przebłyski - w siódmej kolejce Premier League ustrzelił dublet w starciu przeciwko Sunderlandowi. Było jednak za wcześnie, aby grał wszystko od deski do deski. Często pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych, czasami miał okazję pokazać się od pierwszych minut.
Januzaj zanotował w pierwszym sezonie 35 występów, podczas których zdobył cztery bramki i zaliczył pięć asyst. "Czerwone Diabły" wiązały z nim spore oczekiwania i po zakończeniu sezonu zaproponowały mu pięcioletni kontrakt. Co więcej, przejął on numer "11", z którym występował Ryan Giggs. Niedługo później został także nominowany do nagrody BBC Young Sports Personality of the Year.
W sezonie 2014/15 Moyesa na stanowisku szkoleniowca pierwszej drużyny zastąpił Louis van Gaal. Z Holendrem na czele Januzaj nie miał lekko. Prezentował się wyraźnie gorzej - nie strzelał oraz nie asystował. Często dostawał same ochłapy, niektóre ze spotkań przesiadywał w całości na ławce, a czasem znajdował się poza kadrą. Na kilka tygodni zesłano go nawet do rezerw.
Na początku sezonu 2015/16 działacze wypożyczyli Belga do Borussii Dortmund, licząc, że w Niemczech złapie więcej minut. Tak się jednak nie stało. Piłkarz dalej musiał godzić się z rolą rezerwowego, rzadko kiedy meldując się na boisku.
W sierpniu 2016 roku Januzaj trafił na wypożyczenie do Sunderlandu, gdzie wreszcie grał częściej. Nie dostarczał jednak liczb w ofensywie, których od niego oczekiwano. Rok później Manchester United zdecydował się go sprzedać. Piłkarz odszedł za niecałe dziewięć milionów euro do Realu Sociedad.
Skrzydłowy spędził w San Sebastian pięć kolejnych sezonów. W tym czasie miał zarówno lepsze, jak i gorsze okresy. Często nękały go problemy zdrowotne, czasami nie podnosił się z ławki, zdarzało mu się jednak rozgrywać dobre spotkania, w których trafiał do siatki.
W 2022 roku miał miejsce kolejny transfer Januzaja. Piłkarz trafił za darmo do Sevilli, w barwach której nie pograł zbyt wiele. Działacze wypożyczali go do Basaksehiru i Las Palmas. Każdy z wymienionych epizodów był w jego wykonaniu niezwykle przeciętny. Od początku lipca 31-letni dziś piłkarz pozostaje bez klubu. Jego wartość portal Transfermarkt wycenia na zaledwie 900 tysięcy euro.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.

Dyskusja

Przeczytaj również