Zmarnowany talent Barcelony zakończył karierę. "Stał się kulą u nogi"
Z wychowankami FC Barcelony często wiąże się spore oczekiwania. Nie inaczej było z Cristianem Tello. Rozwój Hiszpana pozostawił jednak sporo do życzenia.
Słynna La Masia wychowała wielu świetnych zawodników. Pierwsze kroki w szkółce FC Barcelony stawiali m.in. Andres Iniesta, Xavi czy Leo Messi. Początkowo dobrze zapowiadał się także Cristian Tello.
Skrzydłowy został włączony do pierwszej drużyny z Katalonii w 2012 roku, gdy miał 21 lat. Szansę postanowił dać mu Pep Guardiola. Szkoleniowiec potrzebował dodatkowego zawodnika w ofensywie po kontuzji Davida Villi.
Tello rywalizował o miejsce w pierwszym składzie z bramkostrzelnym Alexisem Sanchezem i dysponującym stabilną formą Pedro. Często tę walkę przegrywał. Od końcówki stycznia znalazł się w wyjściowym składzie tylko trzy razy.
Kolejne rozgrywki nie wyglądały lepiej. Co prawda, piłkarz dostawał więcej szans, lecz dalej był przede wszystkim rezerwowym. Nie inaczej było także w sezonie 2013/14. Hiszpan rozwijał się inaczej, niż tego oczekiwano.
W lipcu 2014 roku Tello trafił na karuzelę wypożyczeń. Początkowo były nadzieje, że poczyni postęp w innym klubie. Później stał się on kulą u nogi FC Barcelony. Najpierw przez półtora sezonu miał złapać minuty w FC Porto.
Wraz z upływającym czasem Tello wywalczył miejsce w wyjściowym składzie portugalskiego giganta. Zaczął nawet strzelać i asystować. Sezon 2014/15 zakończył już jednak pod koniec marca. Kontuzja zastopowała jego coraz lepszą dyspozycję.
W pierwszej rundzie sezonu 2015/16 Hiszpan nie potrafił wrócić do poziomu prezentowanego przed urazem. W styczniu znów trafił do Barcelony i został wysłany na kolejne wypożyczenie. Spędził następne półtora roku we Fiorentine, dostając sporo minut. Jego liczby w ofensywie były jednak rozczarowujące.
W lipcu 2017 roku Tello wrócił do FC Barcelony i został sprzedany za cztery miliony do Realu Betis, w którym spędził pięć kolejnych sezonów. W nowym klubie miał zarówno lepsze, jak i gorsze momenty. Często pełnił rolę rezerwowego.
W 2022 roku skrzydłowy pozostał bez klubu. Po około miesiącu zgłosiło się po niego Los Angeles FC. Przez pięć miesięcy za oceanem piłkarz zanotował tylko pięć krótkich występów. W końcu zdecydował się na wyjazd na Bliski Wschód, gdzie został gwiazdą.
Tello przeniósł się do Al-Fateh SC, w którym grał przez półtora sezonu. W tym czasie wystąpił w 47 meczach, zdobył 16 bramek i zaliczył siedem asyst. Sezon 2024/25 spędził w szeregach ligowego rywala dotychczasowego pracodawcy, Al-Orobah FC.
Po epizodzie w Arabii Saudyjskiej wychowanek FC Barcelony znów został bez klubu. Po czterech miesiącach zasilił szeregi Palm City ze Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Z nowym zespołem był związany 61 dni i nigdy nie zadebiutował w jego barwach. We wrześniu w wieku 35 lat oficjalnie zakończył karierę.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.