Zmiażdżony kontuzjami. Brutalny koniec niedoszłej gwiazdy Milanu. 31 lat i już emerytura

Zmiażdżony kontuzjami. Brutalny koniec niedoszłej gwiazdy Milanu. 31 lat i już emerytura
Luca Amedeo Bizzarri/LiveMedia / / pressfocus
Kontuzje potrafią zrujnować piłkarskie kariery. Boleśnie przekonał się o tym Mattia Caldara. Zawodnik był kolejnym świetnie zapowiadającym się włoskim stoperem. Miał jednak ogromnego pecha.
Mattia Caldara przebił się do piłkarskiego mainstreamu występami w barwach Atalanty. W sezonie 2016/17 rozegrał w seniorskiej drużynie klubu 31 meczów, w których zdobył siedem bramek. Był więc regularnie trafiającym do siatki środkowym obrońcą. Nie powinno dziwić, że zainteresowały się nim wielkie marki, szukając kolejnych Barzaglich, Bonuccich i Chiellinich.
Dalsza część tekstu pod wideo
W styczniu 2017 roku, gdy stoper przeżywał wspomniany świetny okres, ofertę złożył Juventus. "Stara Dama" zapłaciła za niego 19 milionów euro i wypożyczyła go do Atalanty na półtora sezonu.
Caldara dokończył rozgrywki i w kolejnych utrzymał wysoką formę. Zagrał w 34 meczach, w których strzelił trzy gole oraz zaliczył dwie asysty. Błyszczał m.in. w Lidze Europy. Już wtedy pojawiły się jednak pierwsze obawy - piłkarz zaczął borykać się z problemami zdrowotnymi.
Po zakończeniu wypożyczenia piłkarz nie wrócił do Juventusu. Oczarowany jego grą Milan złożył "Starej Damie" propozycję. W zamian za młodego Włocha zaoferował działaczom usługi Leonardo Bonucciego. Doświadczony defensor wrócił do Turynu, a wychowanek Atalanty znalazł nowe otoczenie.
Przygoda Caldary na San Siro to jednak wielkie pasmo niepowodzeń. Piłkarz rozegrał zaledwie jedno spotkanie w fazie grupowej Ligi Europy i niedługo później naderwał ścięgno Achillesa. Z powodu urazu pauzował ponad trzy miesiące.
Włoch wrócił do zdrowia na początku marca. Zagrał w rezerwach, a następnie wystąpił w Pucharze Włoch. W maju przeżył kolejny koszmar - zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Tym razem wypadł na około pół roku, przez co niemal cały sezon 2018/19 przeszedł mu koło nosa.
Z powodu kontuzji Caldara opuścił także początek kolejnych rozgrywek. Po pełnej rekonwalescencji znów trafił do drugiego zespołu. W styczniu działacze wypożyczyli go na półtora sezonu do Atalanty, chcąc, aby się odbudował.
Przez drugą część sezonu 2019/20 Włoch faktycznie regularnie meldował się na boisku. W kolejnych rozgrywkach znów jednak miał problemy ze zdrowiem. Tym razem borykał się z urazem więzadła rzepki. Po powrocie do zdrowia nie wywalczył już miejsca w pierwszym składzie ekipy z Bergamo.
Po licznych urazach wydawało się, że Milan nie ma już żadnych oczekiwań wobec Caldary. Stoper trafiał na kolejne wypożyczenia, występując w Venezii i Spezii. Wrócił na San Siro po sezonie 2022/23 i poddał się operacji chrząstki w stawie skokowym, przez którą opuścił niemal całe nadchodzące rozgrywki.
W lipcu 2024 roku Caldara definitywnie rozstał się z Milanem. Odszedł po prawie sześciu latach, w trakcie których z powodu licznych perturbacji rozegrał zaledwie trzy spotkania w pierwszej drużynie klubu. Trafił za darmo do Modeny z Serie B. Po rozegraniu pełnego sezonu znów nabawił się problemów ze stawem skokowym i w wieku 31 lat odwiesił buty na kołek.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 06:50
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również