Zmiażdżył polską piłkę. "Patologia, jesteśmy jak wóz z węglem"
Przedstawiciele Ekstraklasy na razie nieszczególnie zachwycają w Lidze Europy. Krytycznie na temat polskiej piłki wypowiedział się Sylwester Czereszewski na łamach Interii.
W poprzednim sezonie cztery polskie ekipy zagrały w Lidze Konferencji. W bieżących rozgrywkach dwie drużyny z naszego kraju dostały się do Ligi Europy.
Lech Poznań rozpoczął zmagania w fazie ligowej od porażek po 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen. Jagiellonia przegrała 1:2 z Olympiakosem i wygrała 3:1 z Araratem-Armenia.
Pojawiają się głosy, że polskie kluby wciąż nie pasują do Ligi Europy. Można odnieść wrażenie, że lepiej odnajdowały się w Lidze Konferencji.
- Ostatnio się nad tym zastanawiałem i wychodzi na to, że człowiek się pompuje i próbuje wmówić sobie, że z naszą piłką jest lepiej, tymczasem my ciągle jesteśmy w tym samym miejscu. Trudno o inne stwierdzenie po meczach reprezentacji w Lidze Narodów, mistrza Polski w Lidze Europy, czy nawet po liczbie młodych Polaków w Ekstraklasie. Przecież nasze kluby wydają potężne pieniądze na obcokrajowców po to, by później skończyć sezon na ósmym czy dziesiątym miejscu. Przecież to jest jakaś patologia, to wszystko ciągnie nas w dół - powiedział Sylwester Czereszewski w rozmowie z Interią.
- W porównaniu z klubami z Ligi Mistrzów jesteśmy jak wóz z węglem. Za moich czasów było zresztą podobnie, w Pucharze UEFA przeszło się Cypryjczyków czy Macedończyków, ale trafiło się na Udinese i był koniec. Wygląda więc na to, że my nawet niespecjalnie pasujemy do tej Ligi Europy i coraz bardziej można skłaniać się ku twierdzeniu, że dla klubów z Polski, Rumunii czy Bułgarii została stworzona Liga Konferencji - dodał były reprezentant Polski.
W czwartek odbędzie się trzecia kolejka Ligi Europy. O 18:45 Lech podejmie Sunderland, a o 21:00 ruszy spotkanie Jagiellonia - Anderlecht.