Znane nazwisko na ratunek polskim sędziom? Staszewski przedstawił swój pomysł

Nie ma weekendu bez dyskusji o kontrowersyjnych decyzjach czy błędach sędziów Ekstraklasy. Na kanale Meczyki swój pomysł na poprawienie sytuacji przedstawił Sebastian Staszewski.
Do kolejnej kontrowersji doszło w sobotnim meczu Cracovii z Legią. Przy stanie 1:1 w polu karnym stołecznej drużyny po starciu z Arkadiuszem Recą upadł Karol Knap. Sędzia Piotr Lasyk kazał grać dalej. Nie został wezwany do monitora, by zweryfikować swoją decyzję.
Murat Colak, prezes Cracovii, wezwał po meczu, by do Polski zostali sprowadzeni zagraniczni sędziowie i pracowali w roli VAR-owców. Inny pomysł przedstawił Staszewski.
- Nie wiem, czy nie poszedłbym w tym kierunku, co Saudyjczycy czy Katarczycy. Czyli poszukałbym za granicą szefa sędziów. Kogoś takiego jak Howard Webb albo Mark Clattenburg - powiedział Staszewski.
- Na pewno są obcokrajowcy, którzy byli na bardzo wysokim poziomie i skończyli sędziować, których moglibyśmy sprowadzić do Polski. Nie po to, żeby siedzieli na VAR. Chodzi o kogoś, kto miałby spojrzenie z góry na polskie sędziowanie i nie byłby obciążony sprawami personalnymi. Jeżeli dochodzą do nas głosy, że jeden czy drugi działacz forują sędziów ze swojego regionu, to może trzeba kogoś z zewnątrz, kto chłodnym okiem zawodowca będzie podejmował decyzje. Może trzeba znaleźć zagranicznych mentorów, którzy nie są obciążeni aferą korupcyjną - podsumował.
Obecnie szefem Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej jest Marcin Szulc. Jego pozycja ma być bardzo słaba.
Oglądaj "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki:
