Znany trener nie chce pracować w Chelsea. Podjął już ważną decyzję
W czwartek z posadą trenera Chelsea pożegnał się Enzo Maresca. Poszukiwania jego następcy trwają. Jedną z opcji miał być Francesco Farioli. Wygląda jednak na to, że Włoch nie chce porzucać FC Porto.
Takiej informacji na początku 2026 roku nikt się nie spodziewał. Enzo Maresca nieoczekiwanie przestał pełnić funkcję trenera Chelsea. Jako powód podaje się konflikt z szefostwem oraz sztabem medycznym.
Włoch miał być niezadowolony, że wspomniany dział ingeruje w jego pracę, jednocześnie nie licząc się z jego zdaniem. Za kość niezgody uznaje się zaś poziom kondycyjny i liczbę minut dla Reece'a Jamesa.
Nagłe odejście Mareski sprawiło, że szefowie "The Blues" rozpoczęli poszukiwania jego następcy. Z informacji podanej przez The Telegraph wynikało, że jedną z opcji dla giganta stał się Francesco Farioli.
Podchody pod zatrudnienie trenera FC Porto najpewniej zakończą się fiaskiem. Jak twierdzi Fabrizio Romano, włoski szkoleniowiec nie zamierza przenosić się do Chelsea i chce zostać w Portugalii.
Nieudana próba wyciągnięcia Fariolego z ekipy "Smoków" nie kończy zatem poszukiwań "The Blues". W najbliższym czasie mają rozpocząć się rozmowy dotyczące przyszłości Liama Roseniora. Obecnie pracuje on w Strasbourgu, czyli klubie powiązanym z byłym mistrzem Anglii.
W międzyczasie Ben Jacobs przekazał, że nie ma też tematu zatrudnienia Cesca Fabregasa i Roberto De Zerbiego. Hiszpan świetnie radzi sobie w Como. Włoch pracuje natomiast w zespole Olympique'u Marsylia.