"Zostaliśmy skrzywdzeni". Urban nie owijał w bawełnę. Wielkie pretensje do sędziego
Jan Urban nie krył pretensji do sędziego po meczu z Bośnią i Hercegowiną. Selekcjoner w rozmowie z TVP Sport stwierdził, że jego drużyna została skrzywdzona.
W końcówce spotkania arbiter dopatrzył się faulu Jana Bednarka. Z decyzją sędziego kompletnie nie zgadza się Jan Urban. Uważa, że nie ma mowy o "jedenastce"
- Takiego meczu się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy, że będzie intensywny, że będzie dużo piłek granych w powietrzu, dużo walki. Kurczę, jeśli masz sytuacje... może nie było ich nie wiadomo ile, ale były takie, z których powinniśmy strzelić bramkę. Mecz może ułożyłby się inaczej. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli cierpieć, ale radziliśmy sobie z tym całkiem nieźle - ocenił Urban.
- Nie wiem, czy to indywidualny błąd, chyba że sędziego. Ta piłka w ogóle nie dochodzi do tego napastnika, on nie protestuje. Takich fauli często sędzia nie gwiżdże na środku boiska. To jest walka o pozycję. Przecież tę piłkę wybija nasz bramkarz. Nie rozumiem tej decyzji, bo wyobrażałem sobie ją zupełnie inaczej. Dla mnie jest niezrozumiała. (...) Moim zdaniem zostaliśmy skrzywdzeni - stwierdził.
Przed kamerami TVP Sport Urban ocenił występy Mateusza Żukowskiego oraz Marcina Błki. Szczególnie zadowolony był z postawy golkipera.
- Żukowski starał się, szukał swojego miejsca, próbował oddawać strzały. Nie można mieć do niego żadnych pretensji. Cały czas pracował. To chłopak, który zdobywa doświadczenie w naszej reprezentacji, na tym boisku, z rosłymi obrońcami, na pewno nie było mu łatwo - powiedział.
- Będę spał spokojnie. Nie jest to dobry moment, żeby na gorąco podsumowywać wszystkie cztery mecze. My oczywiście to zrobimy. Dziś zasłużyliśmy na zdecydowanie lepszy wynik. A to, co będzie się działo, zależy często od wyników, ale ja w tych czterech spotkaniach widzę wiele pozytywów. Marcin Bułka był w bardzo dobrej dyspozycji. Martwi mnie ofensywa wtedy, kiedy brakuje Roberta Lewandowskiego w dobrej dyspozycji - zakończył.
Oglądaj program po meczu Polski na kanale Meczyki:
