Zrobiło się gorąco w 88. minucie. Kolejne rozstrzygnięcie w PNA
Kamerun zameldował się w ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki. Podopieczni Davida Pagou wywalczyli awans, pokonując 2:1 Republikę Południowej Afryki.
Na początku meczu zawodnicy RPA byli znacznie aktywniejsi w ofensywie. W 3. minucie Lyle Foster główkował nad poprzeczką, a niedługo potem niecelnie uderzył Relehobile Mofokeng.
W 14. minucie Foster skierował piłkę do siatki. Radość podopiecznych Hugo Broosa została jednak błyskawicznie przerwana. Napastnik Burnley był w tej sytuacji na spalonym, więc bramkę anulowano.
W 18. minucie Darlin Yongwa zgłosił problemy zdrowotne. Obrońcę Lorient musiał awaryjnie zmienić David Pagou. W kolejnym fragmencie meczu Kameruńczycy zaczęli tworzyć więcej zagrożenia w ofensywie.
W 34. minucie ekipa Davida Pagou objęła prowadzenie. Piłka po rykoszecie trafiła pod nogi Juniora Tchamadeu, który prawą nogą znalazł drogę do bramki RPA.
Do przerwy Kamerun prowadził różnicą jednego trafienia. W 47. minucie RPA przegrywało już 0:2. Tym razem Christian Kofane pokonał Ronwena Williamsa.
Selekcjoner RPA musiał zareagować. W 63. minucie z ławki rezerwowych podnieśli się Aubrey Modiba i Evidence Makgopa. W 81. minucie Kofane mógł skompletować dublet, ale nieznacznie się pomylił.
W 88. minucie odżyły nadzieje RPA na awans. Bramkę kontaktową zdobył Makgopa, któremu asystował Modiba. Obaj zmiennicy pokazali, że warto było wpuścić ich na boisko.
W końcówce RPA nie zdołało doprowadzić do dogrywki. Kamerun ostatecznie wygrał 2:1, uzyskując awans. W ćwierćfinale zmierzy się z Maroko, które w 1/8 finału pokonało Tanzanię 1:0.