Mocarny transfer giganta. I to w Deadline Day. Gruba kasa poszła w ruch

Mocarny transfer giganta. I to w Deadline Day. Gruba kasa poszła w ruch
IMAGO / pressfocus
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 19:20
Zamknęło się zimowe okienko w pięciu najlepszych ligach Europy. Czas podsumować najciekawsze ruchy, które dokonały się w ostatnich tygodniach. Wybraliśmy po dwa przykłady z każdej ligi.
To nie było najbardziej szalone zimowe okienko w historii. Wiele topowych klubów albo w ogóle nie weszło na rynek (np. Real Madryt, Bayern, Arsenal), albo zdecydowało się na kosmetyczne zmiany w składzie (Barcelona z Joao Cancelo czy PSG, które dodało Dro Fernandeza). Mimo wszystko kilka drużyn postawiło na bardziej konkretne inwestycje. Łącznie ekipy z lig TOP5 wydały zimą ponad 900 mln euro. A niektóre nowe nabytki w szybkim tempie mogą jeszcze zwiększyć swoją wartość.
Dalsza część tekstu pod wideo

Premier League

Antoine Semenyo - Bournemouth → Manchester City (72 mln euro)
Manchester City wydał łącznie prawie 100 mln euro na Antoine’a Semenyo i Marca Guehiego. Bez wątpienia ten pierwszy w większym stopniu elektryzuje kibiców. Ghańczyk na razie prezentuje się dokładnie tak, jak na Vitality Stadium. Gra odważnie, przebojowo, jest skuteczny i nieprzewidywalny. W pięciu występach dla “Obywateli” zebrał cztery bramki i jedną asystę. Chociaż dopiero stawia pierwsze kroki na Etihad, trudno teraz wyobrazić sobie ekipę Pepa Guardioli bez znakomitego 26-latka. Kiedy Savinho i Jeremy Doku wyleczą kontuzje, mogą mieć problemy z odzyskaniem miejsca w składzie.
Rayan - Vasco da Gama → Bournemouth (28,5 mln euro)
Futbol nie znosi próżni. Bournemouth sprzedało Semenyo, po czym pozyskało w zamian skrzydłowego z potencjalnie jeszcze wyżej zawieszonym sufitem. Rayan ma dopiero 19 lat, ale już zaprezentował próbkę ogromnego talentu. W poprzednim sezonie brazylijskiej Serie A zanotował 14 bramek, 52 wywalczone faule, 109 kontaktów z piłką w polu karnym rywali i 173 wygrane pojedynki. Od startu 2024 roku tylko Lamine Yamal strzelił więcej goli spośród nastolatków. Młody gwiazdor brylował w Vasco da Gama i z przytupem wkroczył do Premier League. W debiucie po wejściu z ławki zaliczył asystę przeciwko Wolverhampton. Naprawdę nie zdziwi nas, jeśli za kilka lat Rayan będzie wart ponad 100 mln euro.
- To był idealny mecz dla Rayana. Warunki ułożyły się idealnie, ponieważ rywale zostawiali miejsce za plecami obrońców. Wiedzieliśmy już, ile potrafi, więc uznałem, że to odpowiedni moment, aby zadebiutował. Od razu pokazał jakość, pomagając w strzeleniu gola. Mogę mu tylko pogratulować - ocenił Andoni Iraola.

La Liga

Ademola Lookman - Atalanta → Atletico (35 mln euro)
Atletico zaczęło okienko od sprzedaży Giacomo Raspadoriego i Conora Gallaghera. Mateu Alemany i spółka długo kazali czekać kibicom na uzupełnienie luk w składzie. Kiedy “Rojiblancos” już zabrali się do pracy, to z pełną mocą. W Deadline Day potwierdzono hitowy transfer Ademoli Lookmana. Wszechstronny napastnik był łączony z Fenerbahce i saudyjskimi klubami, ale na szczęście wybrał ofertę z Madrytu. Naprawdę szkoda byłoby, aby zawodnik tej klasy już w wieku 28 lat miał grać w lidze z niższej półki. Tymczasem teraz ma otwartą drogę do tego, aby zostać jedną z ważniejszych postaci na Metropolitano. Alex Baena i Julian Alvarez w ostatnich tygodniach głównie zawodzą, co otwiera Nigeryjczykowi możliwość przejęcia pałeczki w ofensywie.
Claudio Echeverri - Manchester City → Girona (wypożyczenie)
Trudne są początki “Diablito” w Europie. W River Plate był to zawodnik, dla którego kibice przychodzili na stadion. Elegancki, finezyjny, ciągle szukający dryblingu. Filigranowy Argentyńczyk z wiodącą lewą nogą to przecież przepis na sukces w wielkiej piłce. Na razie nie może on jednak znaleźć drużyny, w której ponownie zostałby obdarzony zaufaniem. W Manchesterze City dostał raptem trzy mecze, na wypożyczeniu w Bayerze rozegrał tylko 270 minut. Dalsze tkwienie na ławce nie miało sensu. Uzdolniony 20-latek tymczasowo przeniósł się zatem do Girony, która też należy do City Group. Być może pójdzie w ślady Savinho, który brylował na Estadi Montilivi, czym zapracował na szansę pod skrzydłami Guardioli.
- Moim głównym celem jest regularna gra. W Niemczech nie udało mi się tego osiągnąć, więc musiałem pomyśleć o zmianie. Pep Guardiola powiedział mi, żebym przeszedł do Girony, że dostanę swoje szanse i będę traktowany w odpowiedni sposób. Po tej rozmowie wiedziałem, co zrobić - wyznał na antenie DAZN.

Ligue 1

Endrick - Real Madryt → Lyon (wypożyczenie)
Ile w piłce znaczy zaufanie. Xabi Alonso postawił krzyżyk na Endricku, co z perspektywy czasu można uznać za błędną decyzję. Brazylijczyk jest bowiem cudownym dzieckiem futbolu, to czysty talent, żywioł, napastnik, przed którym drżą rywale. Wystarczy wpuścić go na murawę i patrzeć, jak dzieje się magia. Przygodę w Lyonie rozpoczął od czterech bramek i asysty w pierwszych trzech występach. Dziennikarze ESPN informowali już, że włodarze OL będą starali się o przedłużenie wypożyczenia gracza Realu. I trudno im się dziwić.
- Bardzo spodobała mi się Ligue 1. To fizyczna liga, agresywna, pod pewnymi względami jest podobna do Brazylii. Muszę ciężko pracować, aby stać się jeszcze lepszym piłkarzem. Zacząłem dobrze, ale to dopiero początek. Jestem "dziewiątką", więc szukam goli, po to wychodzę na boisko. Jeśli zobaczę lepiej ustawionego kolegę, to oczywiście poszukam podania, ale chcę pomagać też drużynie swoimi bramkami - powiedział Endrick w rozmowie z L'Equipe.
Sebastian Szymański - Fenerbahce → Rennes (9,5 mln euro)
Polak nie znalazł się w naszym zestawieniu wyłącznie z patriotycznych pobudek. Trudno przejść obojętnie wobec transferu pomocnika, który w poprzednim klubie wykręcił ponad 50 G/A w 134 występach. Były momenty, kiedy Szymański wcielał się w rolę lidera Fenerbahce. Dobrze wiemy, że wszystko zmieniło się, kiedy Domenico Tedesco zastąpił Jose Mourinho i właściwie zrezygnował z usług 26-latka. Wszędzie należy jednak szukać pozytywów. Decyzja włoskiego trenera sprawiła, że były zawodnik Legii mógł po raz pierwszy zasmakować gry w lidze z TOP5. Początki nie należą do najłatwiejszych, ponieważ na razie wchodził tylko z ławki w przegranych meczach z Lorient i Monaco. Ale liczymy na odwrócenie złej karty. Transfer ten został szerzej opisany na naszych łamach TUTAJ przez Pawła Grabowskiego.
- Sebastian zamienił Turcję na Francję, aby grać w klubie, bo w Fenerbahce zanosiło się, że pozostanie na ławce. Mimo że nie grał, drużyna ze Stambułu sprzedała go za prawie 10 mln euro. To nie jest kwota za przypadkowego piłkarza. Chcę stawiać na Szymańskiego, bo ma spore umiejętności - przyznał Jan Urban w wywiadzie dla TVP Sport.

Serie A

Robinio Vaz - Marsylia → Roma (22 mln euro)
Niejednokrotnie kluby płacą za potencjał, a nie natychmiastową jakość. Tak jest w przypadku Robinio Vaza, którego można uznać za obietnicę. Środkowy napastnik niecały rok temu debiutował na seniorskim poziomie. Ale nie potrzebował wiele czasu, aby zaprezentować swój potencjał na Stade Velodrome. W tym sezonie Ligue 1 brał udział przy bramce Marsylii średnio co 62 rozegrane minuty. Odszedł, ponieważ raczej nie miał zbyt wielkich szans na wygranie rywalizacji z Aubameyangiem. Gabończyk powoli będzie jednak schodził ze sceny, a Francuz dopiero się rozkręca. Roma może mieć z niego wiele pociechy. A to nie koniec wzmocnień w Wiecznym Mieście.
- Robinio gra, bo jest na to gotowy. Zasługuje na to swoją postawą na treningu. Nie jestem trenerem, który patrzy na CV, na wcześniejsze osiągnięcia czy inne rzeczy. Ja wybieram najlepsze opcje w danym momencie - zaznaczał De Zerbi w listopadzie.
Bryan Zaragoza - Bayern → Roma (wypożyczenie)
Wydanie 13 mln euro na Bryana Zaragozę nie było najlepszym ruchem transferowym Bayernu w historii. Co nie oznacza, że 24-latek już nigdy nie wyjdzie na prostą. Na wypożyczeniach w Osasunie i Celcie miał przebłyski, potrafił karcić choćby Barcelonę. To bezkompromisowy skrzydłowy bez biegu wstecznego. Jeśli będzie pojętnym uczniem na uniwersytecie Gian Piero Gasperiniego, Roma będzie miała z niego sporo pociechy.

Bundesliga

Younes Ebnoutalib - Elversberg → Eintracht (8 mln euro)
Okienko w Niemczech upłynęło pod znakiem względnego spokoju. Dosłownie żaden nowy piłkarz nie dołączył do Bayernu czy BVB. Inne kluby zainwestowały zaś w potencjał. Eintracht pozyskał Younesa Ebnoutaliba, który wyróżniał się na zapleczu Bundesligi. W 17 meczach strzelił aż 12 goli, potrafił kompletować dublety z Herthą, Dynamem Drezno czy Eintrachtem Brunszwik. Z Frankfurtem przywitał się bramką przeciwko Borussii Dortmund. 22-latek raczej nie mógł znaleźć lepszego miejsca do rozwoju. Eintracht to przecież prawdziwi specjaliści od kształtowania “dziewiątek” i inkasowania za nie dziesiątek czy setek milionów euro. Kto wie, czy Ebnoutalib nie pójdzie w ślady takich graczy jak Andre Silva, Luka Jović, Randal Kolo Muani czy Hugo Ekitike.
Jeremy Arevalo - Racing → Stuttgart (7,5 mln euro)
Na koniec kolejny transfer z drugiego poziomu rozgrywkowego do Bundesligi. Stuttgart szukał partnera do gry w ataku dla Deniza Undava. I znalazł go na zapleczu La Liga. 20-letni Jeremy Arevalo w tym sezonie strzelił osiem goli w 18 spotkaniach Racingu Santander, czyli głównego kandydata do awansu. Trener Sebastian Hoeness nazwał Kolumbijczyka perspektywicznym zawodnikiem, który daje mu sporo opcji w ofensywie. Pozostaje tylko się pod tym podpisać.

Przeczytaj również