Proponujemy skład na Bośnię. Nowa twarz, on musi grać! "Takiego piłkarza kadra jeszcze nie miała"

Proponujemy skład na Bośnię. Nowa twarz, on musi grać! "Takiego piłkarza kadra jeszcze nie miała"
Jacek Prondzynski / pressfocus
Mateusz - Hawrot
Mateusz HawrotDzisiaj · 11:17
Kto w bramce? Trójka czy czwórka z tyłu? Ile nowych twarzy? Co z mającymi problemy Kamińskim i Zalewskim? Jak ułożyć atak z apelującym o szansę dla innych kapitanem? I wreszcie - jak potraktować ten mecz? Mnóstwo wątpliwości budzi skład reprezentacji Polski na piątkowy mecz z Bośnią i Hercegowiną. Oto nasza propozycja.
Takiego zgrupowania kadry jeszcze nie było. Cztery mecze w dziesięć dni. Liga Narodów. Dla wielu selekcjonerów (na czele z Juergenem Kloppem) to okazja do solidnego przeglądu wojsk. Dla Jana Urbana też, ale wydaje się, że przede wszystkim trener reprezentacji Polski gra o spokój, być może w skrajnym przypadku po prostu o posadę, bo jesteśmy gotowi sobie wyobrazić scenariusz rewolucji przy fatalnym występie biało-czerwonych. A letnie sparingi z Ukrainą (0:2) i Nigerią (2:2) mocno pogorszyły atmosferę, która i tak nie była najlepsza po odpadnięciu w barażach MŚ ze Szwecją. Selekcjoner nie pomaga też sobie publicznymi wypowiedziami (zarówno pod kątem treści, jak i stylu), tradycyjnie także sporo emocji wywołało ogłoszenie powołań. Może i do tego przywykliśmy, natomiast znów w polskiej kadrze wszystkiemu raczej daleko do ideału.
Dalsza część tekstu pod wideo
W takich warunkach Polacy zagrają dwukrotnie z Bośnią oraz po razie ze Szwecją i Rumunią. Na start PGE Narodowy i rywal z Bałkanów, uczestnik mundialu. Jak brutalnie przyznał Robert Lewandowski: drużyna na podobnym poziomie. Trener Urban sugerował, że podczas Ligi Narodów wszyscy powinni dostać swoje minuty. Pytanie, jak zarządzać piłkarzami, jak zarządzać liderami, na ile mieszać, szukać, próbować. Wokół wyjściowej jedenastki na piątkowy mecz nie brakuje znaków zapytania, właściwie tylko między słupkami można odsunąć wątpliwości na bok. Nie siedzimy w głowie selekcjonera, ale spróbujemy mu podpowiedzieć. Oto nasz proponowany, publicystyczny skład na starcie z Bośnią i Hercegowiną. Zacznijmy na galowo.

Bramkarz

Nie ma kontuzjowanych Kamila Grabary i dowołanego za niego Bartłomieja Drągowskiego. Nie ma zupełnie pominiętego Łukasza Skorupskiego, którego nieobecność sztab kadry tłumaczy jasno: chcemy sprawdzić młodszych.
Okoliczności dają zatem ogromną szansę Marcinowi Bułce, najbardziej doświadczonemu reprezentacyjnie z powołanej trójki. Jasne, kilka występów to niewielki kapitał, szczególnie że były one elementem dziwnego castingu bramkarskiego Michała Probierza w poprzedniej Lidze Narodów. Niemniej, przyda się obdarzyć kogoś zaufaniem między słupkami, zbudować, zgrywać z zespołem. Golkiper saudyjskiego Neom to murowany kandydat do tej roli spośród grona z Mateuszem Kochalskim i Sławomirem Abramowiczem. Ma utorowaną drogę do “jedynki” na stałe, zobaczymy, czy z niej nie zboczy. Kochalskiego też byśmy zobaczyli między słupkami w jednym z meczów, natomiast na start pewniakiem jest dla nas Bułka.
Bramkarz: Marcin Bułka

Obrońcy

Jan Urban wyraźnie nie ceni utalentowanego Michała Gurgula, który od dawna pokazuje wysokie umiejętności w Lechu Poznań - czy to w lidze, czy w Europie. Wydaje się, że Polska wreszcie może mieć lewego obrońcę z prawdziwego zdarzenia. Lewonożnego, nowoczesnego, łączącego solidną defensywę z przeglądem pola i boiskową inteligencją. Mówiąc wprost: do Gurgula należy przyszłość na tej pozycji i szkoda, że dla selekcjonera 20-latek nie prezentuje “poziomu reprezentacyjnego, międzynarodowego”. Cóż, chwilę zawodnik Lecha musi poczekać na zasłużoną szansę. Być może krócej niż dłużej.
Skupmy się natomiast na obecnych. Do kadry wrócił - i słusznie! - Tymoteusz Puchacz, jedyny nominalny lewy obrońca (przy trzech prawych), mogący też grać na wahadle. To daje do myślenia, że Jan Urban chce w którymś z (fragmentów?) meczów zagrać czwórką (i nie wrzucać tam skrzydłowego Michała Skórasia). Zobaczymy, chociaż byłoby o to łatwiej z dwoma piłkarzami na tę pozycję pod ręką. Niemniej, zakładamy, że na start zostanie utrzymane ustawienie z trójką - tak sugeruje lista powołanych. A jeśli na Bośnię wychodzimy na galowo, to dokładamy stopera do portugalskiego duetu Bednarek-Kiwior. Sprawdzonych (z różnym efektem) Wiśniewskiego i Kędziorę odsuwamy na bok; w tej roli nie byli jeszcze testowani Kacper Potulski i debiutant Wojciech Mońka. Obrońca Mainz grał w czerwcu w obu meczach, w tym z Nigerią w jedenastce, ale za Kiwiora (obok Bednarka i Wiśniewskiego). Wypadł obiecująco, zebrał dobre recenzje, podobnie jak ma to miejsce aktualnie, na początku sezonu Bundesligi, gdzie regularnie gra. Czas na kolejną szansę, u boku “modelowej” dwójki. Liczymy oczywiście, że Mońka swoje minuty na tym zgrupowaniu też złapie (i to więcej niż Karol Czubak latem).
Obrońcy: Kacper Potulski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior

Wahadłowi

Jeśli trójka z tyłu, to wahadła, a więc od nich zaczniemy. Cash, Frankowski, Wojtuszek - wszyscy grywają na prawej obronie, ale bez równowagi po drugiej stronie boiska kierujemy się ku wahadłom. Jedynką w tym zestawie powinien być nieobecny latem Cash i to na niego stawiamy, zresztą łatwo można tym samym przejść do systemu z czwórką. Pytanie, co zrobić na lewej flance. Rzucany po pozycjach w Benfice Jakub Kamiński w kadrze lepiej wygląda wyżej, ponadto jest ostatnio głębokim rezerwowym. Podobnie Nicola Zalewski w Atalancie, dość długo szukający optymalnej formy. Także i Michał Skóraś we Francji nie ma oszałamiającego dorobku minut. Na najlepiej przygotowanego wygląda Puchacz. Ogólnie: szału nie ma. Stawiamy na Zalewskiego, pamiętając o jego deficytach obronnych. Natomiast: z Bośnią, u siebie
Wahadłowi: Matty Cash, Nicola Zalewski

Środkowi pomocnicy

Jan Urban uparł się, by nie powoływać robiącego furorę w Salzburgu Bartosza Mazurka, co zwiększyłoby pole manewru w drugiej linii. Dostrzegł za to świetne wejście Wiktora Nowaka do Slavii Praga - był na jego meczu w Lidze Mistrzów, chwalił, doceniał, powołał. Według nas nie ma innej opcji niż natychmiastowe sprawdzenie pomocnika Slavii w warunkach meczowych. To typ zawodnika środka pola, którego ta reprezentacja dotychczas na tym poziomie nie miała. Silny, dobrze grający głową, jednocześnie dynamiczny, potężny motorycznie, z odbiorem, agresją, a jednocześnie smykałką do ofensywy - strzelane w Czechach gole nie biorą się znikąd. Na kogoś takiego czekaliśmy, zanosi się na solidny upgrade względem przyzwoitego Bartosza Slisza. Do Nowaka dokładamy “galowy” duet Zieliński - Szymański. Sprawdźmy, jak to będzie wyglądać.
Pomocnicy: Wiktor Nowak, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański

Napastnicy

Darujemy już sobie pochylanie się nad wyjątkową niechęcią Jana Urbana do taśmowo ładującego bramki Karola Czubaka. Żałujemy, że kontuzja wyeliminowała Adriana Benedyczaka. Liczymy na realną szansę dla Marcela Reguły i większe wykorzystanie Mateusza Żukowskiego. Robert Lewandowski w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim wprost apelował, by inni grali więcej.
- Kadra też musi przygotowywać się na erę bez Lewandowskiego. Liga Narodów to moment dla trenera, by dać szansę innym, a nie stawiać na Lewandowskiego, bo musi grać, bo jest - nie owijał w bawełnę kapitan.
Nie wiadomo, w ilu meczach i w jakim wymiarze “Lewy” zostawi swój ślad na tym zgrupowaniu. Zakładamy natomiast, że gdzieś, raz, w pierwszym składzie się pojawi i to właśnie pierwsze ze spotkań, u siebie, na PGE Narodowym, wygląda na najsensowniejszy wybór. Mamy również z tyłu głowy chęć zmazania plamy po koszmarnych letnich sparingach. Do Lewandowskiego dorzucamy Jakuba Kamińskiego w roli podwieszonego napastnika, wolnego elektrona. Dotychczas właśnie tak ustawiony “Kamyk” dawał drużynie narodowej najwięcej jakości i radości. Nawet jeśli w Benfice niewiele gra, to potrafi błysnąć, jak niedawno na San Siro.
Napastnicy: Jakub Kamiński, Robert Lewandowski

Proponowany skład reprezentacji Polski na mecz z Bośnią i Hercegowiną

Marcin Bułka - Kacper Potulski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior - Matty Cash, Wiktor Nowak, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Nicola Zalewski - Jakub Kamiński, Robert Lewandowski
polska skład proponowany na bośnię 24.09.26
własne

Przeczytaj również