Ranking sił Ligi Mistrzów po fazie grupowej. Lider potwierdził moc, duży spadek PSG, Real Madryt coraz wyżej

Ranking sił po fazie grupowej Ligi Mistrzów. Lider potwierdził moc, duży spadek PSG, Real coraz wyżej
J.E.E. / PressFocus
Po wtorkowych i środowych spotkaniach poznaliśmy póki co 15 drużyn, które wiosną powalczą o najcenniejsze klubowe trofeum w Europie, czyli Ligę Mistrzów. My z tej okazji wracamy z naszym rankingiem sił. Kto w tym momencie, choć wciąż odległym, wydaje się największym faworytem do triumfu w Champions League?
Tradycyjnie wybraliśmy 10 zespołów, które umieściliśmy na poszczególnych pozycjach. Pod uwagę braliśmy jakość danej drużyny, jej obecną formę (choć zdajemy sobie sprawę, że do wiosny zmieni się ona pewnie jeszcze wielokrotnie), a także w pewnym stopniu rozstawienie przed meczami 1/8 finału. Wiadomo bowiem, że jeśli ktoś w grupie zajął drugie miejsce, już na starcie fazy pucharowej może, choć nie musi, mieć nieco trudniejsze zadanie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Względem poprzedniego zestawienia, które znajdziecie TUTAJ, nastąpiło sporo roszad. A teraz do rzeczy.

10. Juventus (-1)

“Stara Dama” wykorzystała potknięcie Chelsea w St. Petersburgu i ostatecznie zakończyła zmagania grupowe na pierwszej lokacie, co daje jej mały handicap przed losowaniem par 1/8 finału. Co natomiast możemy powiedzieć o sportowych argumentach Juventusu? Te ostatnio dość często weryfikowane są wówczas, gdy trzeba zagrać z kimś mocnym. W listopadzie podopieczni Massimiliano Allegriego dostali łomot od Chelsea (0:4) i przegrali u siebie z Atalantą (0:1). Pozostałe spotkania co prawda wygrali, ale raczej nie w oszałamiającym stylu. Nawet wczoraj wyjątkowo skromnie pokonali u siebie outsidera grupy - Malmoe (1:0). Czy na dziś to zespół, który może namieszać w Europie? Bardzo mało prawdopodobne.

9. Inter (NOWY W RANKINGU)

Pozostajemy we włoskich klimatach. Inter w ostatniej kolejce fazy grupowej walczył o pierwsze miejsce z Realem Madryt i choć przez przeważającą część meczu mocno napierał, ostatecznie przegrał 0:2. W efekcie podczas najbliższego losowania nie będzie rozstawiony, co może zwiastować kłopoty. Sama forma “Nerazzurrich” jest natomiast w ostatnich tygodniach naprawdę dobra. Przed porażką z Realem mieli oni serię 11 spotkań bez porażki, zazwyczaj wygrywając, choćby z Napoli czy Romą. Do wiosny daleko, ale Inter na pewno stać, by napsuć trochę krwi większym faworytom.

8. Ajax (+2)

Ajax nie był może w grupie śmierci, ale komplet punktów w rywalizacji ze Sportingiem CP, Borussią Dortmund i Besiktasem i tak robi wrażenie. Oprócz Ajaksu podobnej sztuki dokonały jeszcze tylko Liverpool oraz Bayern. Podopieczni Erika ten Haga wygrali grupę i przynajmniej w 1/8 finału mają większe szanse na trochę łagodniejszy los. Czy jednak stoją na straconej pozycji w meczach z największymi tuzami? Niekoniecznie. Są w tym sezonie naprawdę niesamowici. W lidze stracili zaledwie dwa gole, wygrywają niemal mecz za meczem, mają w swoich szeregach kilku naprawdę znakomitych piłkarzy, choćby najlepszego strzelca rozgrywek - Sebastiena Hallera. Czy pachnie nam tu powtórką z 2019 roku? Może delikatnie.

7. Manchester United (-)

Ostatnio umieściliśmy Manchester United na siódmym miejscu i tym razem robimy tak samo, choć przyjście Ralfa Rangnicka może zwiastować lepsze czasy na Old Trafford. “Czerwone Diabły” wygrały swoją grupę, zatem kulki podczas losowania mogą im nieco sprzyjać. Ważniejsza będzie jednak sportowa forma, która jest ostatnio przyzwoita. Po zwolnieniu Ole Gunnara Solskjaera zespół najpierw wygrał na wyjeździe z Villarrealem, później zremisował z Chelsea na Stamford Bridge, a następnie wygrał kolejne dwa mecze - w tym m.in. z Arsenalem. Humorów nie powinien zmącić wczorajszy remis z Young Boys Berno, bo na murawie zobaczyliśmy mocno zmodyfikowany skład United. Jak będzie wiosną? Tego oczywiście nie wiemy. Na dziś to zespół, który ma kawałek do największych faworytów, ale nieśmiało zerka im przez ramię.

6. PSG (-4)

Gdybyśmy spojrzeli na same nazwiska, PSG musiałoby tkwić w czubie rankingu. Ale pora chyba przestać się oszukiwać, że na ten moment to jakaś potęga. Widać to było, gdy paryżanie całkiem niedawno wpadli na Etihad Stadium i dostali lekcję futbolu od Manchesteru City. Przegrali co prawda minimalnie, ale wyglądali na tle “The Citizens” jak kopciuszek, który głównie statystuje. Lepiej nie było w lidze, gdzie zremisowali z Niceą i rzutem na taśmę z Lens. Co więcej, podopieczni Mauricio Pochettino zakończyli grupę na drugim miejscu, a więc skończyła im się taryfa ulgowa. Od razu mogą trafić na najmocniejszych.

5. Real Madryt (+1)

Dużo mówi się o PSG, pompuje się angielskie potęgi, a tymczasem Real Madryt nieco po cichu, z nieśmiertelnym trio Casemiro - Kroos - Modrić w środku pola, wciąż robi swoje. “Królewscy” wygrali grupę, więc w losowaniu par 1/8 finału będą rozstawieni. Nie mają też co narzekać na swoją formę. Wygrali 11 z 12 ostatnich meczów, a porażki nie doznali od ponad dwóch miesięcy. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało w fazie pucharowej, ale na ten moment Real spokojnie może umieścić w gronie ekip, które stać na wielki sukces.

4. Chelsea (-)

Mimo licznych przetasowań, nie zmieniamy także pozycji Chelsea. Podopieczni Thomasa Tuchela kadrowo są w tym sezonie chyba jeszcze mocniejsi niż przed rokiem, a wtedy przecież w świetnym stylu sięgnęli po trofeum. Wiadomo jednak, że sukces zawsze trudniej powtórzyć, a zazwyczaj niemal perfekcyjnie funkcjonująca maszyna ze Stamford Bridge coraz częściej szwankuje. Genialne mecze, takie jak ten z Juventusem (4:0), przeplata wpadkami, jak porażka z West Hamem, remis z Burnley czy wczorajszy podział punktów z Zenitem, który kosztował “The Blues” pierwszą lokatę w tabeli. Małym usprawiedliwieniem może być fakt, że w Rosji brakowało kilku naprawdę istotnych ogniw, zwłaszcza w środku pola, który był dość eksperymentalny. Wiosną wszystko powinno wrócić do normy i Chelsea znów będzie bardzo groźna.

3. Manchester City (-)

Na podium pozostawiamy Manchester City. Wspominaliśmy już, jak bardzo “Obywatele” zaimponowali nam w domowym meczu z PSG. Jeśli ustabilizują taki poziom, być może w końcu sięgną po upragnione trofeum Ligi Mistrzów. W listopadzie byli bezbłędni - wygrywali wszystko. Podobnie jak na początku grudnia. Awansowali na pozycję lidera Premier League i na ten moment mogą z góry spoglądać na Liverpool oraz Chelsea. Jakaś rysa? Ostatni mecz fazy grupowej Champions League. Co prawda dla Manchesteru już o żadną stawkę, ale porażka z RB Lipsk trochę zmąciła sielankowe nastroje. Pokazała, że jest jeszcze co poprawiać. Nawet mimo niej podopieczni Pepa Guardioli wygrali jednak grupę (przed PSG) i w losowaniu będą rozstawieni.

2. Liverpool (+3)

Chociaż trzy angielskie potęgi idą niemal łeb w łeb, ostatecznie najwyżej lokujemy Liverpool, czyli jeden z trzech zespołów, który w fazie grupowej Ligi Mistrzów wygrał wszystkie swoje mecze. I to nie z byle kim, bo z Atletico Madryt, Milanem oraz Porto. Wow. Zresztą, na krajowym podwórku “The Reds” też nie zwalniają tempa. Przegrali w tym sezonie tylko raz, ostatnio regularnie punktują za trzy i do liderującego Manchesteru City tracą zaledwie jedno oczko. W fantastycznej formie jest zwłaszcza ofensywny tercet Salah - Jota - Mane, o którym więcej pisaliśmy TUTAJ.

1. Bayern Monachium (-)

Nad trzema ekipami z Wysp Brytyjskich umieszczamy natomiast Bayern. Drużynie z Monachium nie ma właściwie czego zarzucić. Komplet zwycięstw w grupie z Barceloną, Benfiką i Dynamem, liderowanie w Bundeslidze. Trudno zresztą o kiepskie wyniki, gdy ma się takiego kilera w postaci Roberta Lewandowskiego, wspomaganego przez będących w bardzo dobrej formie kolegów. Od czasu do czasu zdarzy się jeszcze jakaś trudna do wytłumaczenia wpadka, jak wysoka porażka z Gladbach w Pucharze Niemiec czy z Augsburgiem w lidze, ale te - jak widać po tym tekście - dotykają wszystkich. Na ten moment to właśnie “Die Roten” uważamy za najsilniejszą ekipę w Europie.
Power Ranking
własne

Przeczytaj również