Sensacja w Lidze Narodów! 70. kraj rankingu FIFA krok od… Dywizji A. Nie stracili nawet gola

Sensacja w Lidze Narodów! 70. kraj rankingu FIFA krok od… Dywizji A. Nie stracili nawet gola
IMAGO / pressfocus
Dominik - Budziński
Dominik BudzińskiDzisiaj · 15:10
Nie tak dawno ledwo utrzymali się w Dywizji C Ligi Narodów, tymczasem teraz są na dobrej drodze do tego, by zameldować się na najwyższym szczeblu tych rozgrywek. Irlandczycy z Północy zadziwiają Europę. Nie dość, że sensacyjnie liderują w swojej grupie, to nie stracili jeszcze nawet gola!
Trzy razy grali na mundialu, ale to akurat dość zamierzchła przeszłość (1958, 1982, 1986). Na przestrzeni XXI wieku raz udało im się awansować na wielki turniej, a było to pamiętne także dla nas EURO 2016, gdy to właśnie Irlandia Północna w pierwszej kolejce fazy grupowej stanęła na przeciwko reprezentacji Polski. Biało-czerwoni wygrali wtedy 1:0 i rozpoczęli swój marsz do ćwierćfinału, natomiast ekipa “Norn Iron” zrehabilitowała się w meczu z Ukrainą, dzięki czemu wywalczyła awans z trzeciego miejsca, odpadając dopiero w 1/8 finału po wyrównanym starciu z Walią.
Dalsza część tekstu pod wideo

Najgorsze minęło

Potem nadeszły dla Irlandczyków z Północy gorsze czasy. Nie potrafili awansować na żaden z kolejnych pięciu wielkich turniejów. W edycji 2022/23 Ligi Narodów byli nawet całkiem blisko tego, by spaść na najniższy szczebel, do Dywizji D. W swojej grupie zajęli trzecie miejsce za Grecją i Kosowem, a ostatni w stawce Cypr wyprzedzili jedynie bilansem bramek.
Wtedy na stanowisko selekcjonera wróciła absolutna legenda kadry “Norn Iron”. Michael O’Neill prowadził zespół w latach 2011-2020, stając się jednym z najdłużej pracujących w jednej reprezentacji szkoleniowców, a po nieco ponad dwóch latach rozłąki i pracy w Stoke City, znów wziął w swoje ręce selekcjonerski ster. Efektu nowej miotły co prawda nie było, jego podopieczni zawalili eliminacje do EURO 2024, ale dziś 57-latek jak najbardziej spłaca kredyt zaufania.
Na ostatni mundial awansować się jeszcze nie udało, choć postęp był już zauważalny. Dwukrotne pokonanie Luksemburga, zwycięstwo ze Słowacją, tylko minimalna porażka z Niemcami. Irlandczycy z Północy ostatecznie zajęli w grupie trzecie miejsce, ale mogli przystąpić do rywalizacji w barażach. Tam mieli sporego pecha, bo trafili na Włochów, z którymi w Bergamo przegrali 0:2.

Krok od elity

Wydaje się natomiast, że powrót na turniej wielkiej rangi to dla 70. obecnie siły rankingu FIFA kwestia czasu. Nadzieje dają m.in. coraz lepsze rezultaty w Lidze Narodów. W poprzedniej edycji podopieczni O’Neilla wygrali swoją grupę w Dywizji C, wyprzedzając kolejno Bułgarię, Białoruś i Luksemburg, a teraz, jako “beniaminek”, pewnym krokiem zmierzają na najwyższy szczebel rozgrywek.
Na papierze “Norn Iron” wydawali się, oczywiście przed startem rywalizacji, najsłabszym zespołem swojej grupy. Zdecydowanie wyżej stały notowania Ukrainy i Węgier, mimo wszystko większy potencjał można też było widzieć w Gruzji. Wszystkie te reprezentacje w ostatnich latach pokazywały się choćby na mistrzostwach Europy, mają też w swoich szeregach gwiazdy wielkiego formatu, takie jak Dominik Szoboszlai czy Chwicza Kwaracchelia.
Tymczasem jak na razie to właśnie Irlandia Północna radzi sobie najlepiej, a jej głównym atutem niespodziewanie stała się świetna dyspozycja w meczach wyjazdowych. Trzy punkty najpierw udało się przywieźć z Gruzji (1:0), a potem także słowackiej Trnawy, gdzie gościnnie swoje mecze rozgrywa Ukraina (3:0). Zwłaszcza ten drugi mecz pokazał duży potencjał ekipy O’Neilla. Mało kto w ostatnich latach potrafił sprawić naszym sąsiadom takie lanie.
U siebie Irlandia Północna dwa razy podzieliła się natomiast punktami, remisując bezbramkowo i z Węgrami, i z Gruzją. Spory niedosyt został zwłaszcza po tym ostatnim spotkaniu, bo w Belfaście, na wypełnionym niemal po brzegi stadionie, to gospodarze byli wyraźnie lepsi. Przede wszystkim - w 84. minucie zmarnowali rzut karny. Łącznie oddali 15 strzałów przy siedmiu próbach rywali. Gdyby zgarnęli komplet oczek, w tabeli mieliby już spory komfort. Ale i tak nie mogą narzekać.

Bez straconego gola

Na dwie kolejki przed końcem Irlandczycy z Północy zajmują w grupie pierwsze miejsce. O punkt wyprzedzają Węgrów, o cztery Ukrainę, aż o sześć Gruzję, która już na pewno będzie niżej. Co najbardziej imponujące - ekipa “Norn Iron” nie straciła jeszcze w tej edycji Ligi Narodów żadnego gola. To jedyna taka drużyna w rozgrywkach, biorąc pod uwagę wszystkie dywizje i grupy.
Piłkarze O’Neilla, który od kilku miesięcy łączy funkcje i pracuje także jako trener angielskiego Blackburn, mają o co grać. Utrzymanie w Dywizji B, które było pewnie celem przed startem rywalizacji, udało się już zaklepać. Jest natomiast spora szansa, by powalczyć nawet o bezpośredni awans do Dywizji A. Poza tym, pierwsza lub druga lokata w grupie gwarantuje drugi koszyk w eliminacjach mistrzostw Europy. A to dla stęsknionych wielkiej imprezy Irlandczyków z Północy pewnie jeszcze lepsza wiadomość. Być może będzie choć minimalnie łatwiej powalczyć o przepustkę na EURO 2028.

Przeczytaj również