Sensacyjny powrót do Ekstraklasy? Wiosną idą jak burza. A już pachniało klęską

Sensacyjny powrót do Ekstraklasy? Wiosną idą jak burza. A już pachniało klęską
Marta Badowska / pressfocus
Mateusz - Hawrot
Mateusz HawrotDzisiaj · 06:50
Wisła Kraków o włos od upragnionego awansu i… nie wiemy nic więcej. Na finiszu rozgrywek I ligi Ekstraklasą zainteresowana jest połowa klubów. Ostatnie trzy kolejki zapowiadają się fantastycznie - zerknijmy na terminarz i sprawdźmy, co może się wydarzyć tuż przed metą.
Pasjonujemy się walką o puchary i utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie, tymczasem równie gorąco jest na jej zapleczu. Tam także oglądamy wyrównany, emocjonujący sezon, a na trzy kolejki przed końcem niewiele wiadomo. Jedno od dawna się nie zmienia: o awansie, bezpośrednim lub przez baraże, może myśleć połowa ligi. Wszystko wskazuje na to, że przynajmniej dwie duże firmy, jasno celujące w powrót do elity, zostaną na lodzie, poza gwarantującym udział w play-offach TOP6. Z kolei bardzo blisko udziału w nich - w roli “czarnego konia” - jest absolutna rewelacja rozgrywek, której promocja do Ekstraklasy byłaby z perspektywy przedsezonowej sensacją nie z tej ziemi.
Dalsza część tekstu pod wideo
W tym kotle wyjątkowo nie ma Wisły Kraków, której kolejne lata po spadku były wielkim rozczarowaniem. Tym razem “Biała Gwiazda” znajduje się na czele tabeli, a jej awans to formalność. Jeśli w piątek o 21:00 nie przegra u siebie z Chrobrym Głogów, oficjalnie wróci do Ekstraklasy po czterech sezonach na “zesłaniu”. Gdyby powinęła jej się noga, i tak może spać spokojnie, bo przewaga nad trzecią Wieczystą to dziewięć punktów i 15 goli zapasu. Umówmy się: taki kataklizm nie wchodzi w rachubę, przy Reymonta słusznie już mrożą szampany i szykują się na święto. Wisłę więc w naszej analizie pominiemy i skupimy się, dwutorowo, na drużynach z miejsc 2-10. Dwutorowo, bo awansem bezpośrednim w praktyce mogą interesować się jedynie Śląsk i Wieczysta. Oto, jak wygląda sytuacja w tabeli i terminarz na ostatniej prostej.

Kto z Wisłą bezpośrednio?

Wieczysta goni, Śląsk - wiosną najlepiej punktujący zespół w stawce - nie odpuszcza. Pięć minionych kolejek to 13 punktów z obu stron. Co ciekawe, obie ekipy potknęły się z niżej notowanymi Zniczem i Odrą. Teraz łatwiejszy kalendarz wydaje się mieć Wieczysta. Najpierw zagra u siebie z walczącą o baraże, ale kiepską ostatnio Miedzią, potem w Rzeszowie ze Stalą, która nie walczy o nic i seryjnie przegrywa, a na “deser” podejmie Chrobrego. I jest duża szansa, że Chrobry przystąpi do tego spotkania myśląc wyłącznie o barażach. Czy więc realny jest komplet punktów bogatego beniaminka? Jak najbardziej. Ale czy nadrobi cztery “oczka” do Śląska? Bylibyśmy mimo wszystko zaskoczeni. Nie można też przejść obojętnie obok pogłosek, że projekt Wieczystej zmierza ku zamknięciu niezależnie od wyniku sportowego, nawet awansu (obojętnie jak osiągniętego). To będą cholernie ciekawe tygodnie przy Chałupnika.
Z kolei Śląsk wprawdzie najpierw gra we Wrocławiu z rozpędzonym ŁKS-em, a potem na trudnym terenie w Bytomiu, ale sezon kończy domowo z Pogonią Grodzisk. Ponadto, po prostu, piłkarsko wygląda i punktuje jak należy. Mimo fatalnego startu w tej rundzie wyszedł z kryzysu i jest na dobrej drodze do błyskawicznego powrotu do elity. Ante Simundza i jego zespół zasługują na słowa uznania, a poza ofensywą wreszcie na ogół zgadza się też gra defensywna. Błyszczą jednostki, imponuje kolektyw. Efektem udana szarża na drugą lokatę i komfortowa pozycja, by awansować bezpośrednio.
Terminarz Śląsk Wieczysta 07.05.26
wlasne

Wielka bitwa o baraże

Za plecami Wieczystej panuje ścisk, a żywo zainteresowana udziałem w barażach może być nawet 10. Polonia Bytom (44 pkt), tracąca trzy “oczka” do szóstej imienniczki z Warszawy, którą notabene ostatnio ograła. Zerknijmy na tabelę.
Bardzo blisko baraży jest rewelacyjny Chrobry, sensacja sezonu, który od dawna trzyma się w czubie tabeli i mimo nierównej formy powinien utrzymać miejsce w TOP6. Cztery punkty przewagi nad Polonią i Ruchem to solidny kapitał, nawet jeśli terminarz nie rozpieszcza, bo są w nim potyczki z oboma krakowskimi drużynami. Przedziela je natomiast domowe starcie ze Zniczem, będącym blisko degradacji. Wydaje się, że Głogowianie dobiją do brzegu w strefie barażowej, a potem, jak mawia klasyk (nawet jeśli mało odkrywczy) - wszystko się może zdarzyć. Doskonale zorganizowany, zdyscyplinowany, niewygodny zespół Łukasza Becelli będzie mógł napsuć krwi bogatszym i większym konkurentom.
Z ekip ulokowanych na miejscach 3-10 w najlepszej formie znajduje się ŁKS. Cztery zwycięstwa w pięciu meczach to wynik imponujący. Grzegorz Szoka sprawnie poukładał tę drużynę (11. po rundzie jesiennej, pachniało klęską!) i uczynił ją atrakcyjnie grającą, skuteczną i punktującą na wysokim poziomie. Zobaczymy, czy Łodzianie, idący wiosną jak burza, utrzymają tempo w dwóch najbliższych, trudnych spotkaniach. Najpierw we Wrocławiu, a potem Niepołomicach. Dobra wiadomość? Sezon skończą potyczką u siebie z Górnikiem Łęczna, niewykluczone, że wówczas już zdegradowanym. 53 punkty powinny spokojnie zapewnić baraże. ŁKS ma wszystko w swoich rękach.
W kratkę grają Polonia i Ruch (po sześć punktów w pięciu ostatnich kolejkach), choć obie druzyny raczej nie powinny narzekać na terminarz. “Czarne Koszule” mają na rozkładzie Górnik i Odrę plus Wisłę, która może przyjechać na Konwiktorską po dniach świętowania awansu. Chorzowianie zmierzą się z GKS-em Tychy (mecz-pułapka, derby, ale obowiązkowo do wygrania, jeśli myśli się o Ekstraklasie), Miedzią oraz Zniczem. Biorąc pod uwagę kalendarz i sposób gry, większe szanse na TOP6 dajemy polonistom, natomiast… za plecami tej dwójki nikt nie złoży łatwo broni. Punkt traci Miedź, dwa Puszcza, trzy Polonia Bytom, wszystkie czekające na potknięcia rywali.
Najgorzej w minionych tygodniach wyglądają Legniczanie, a ich terminarz nie napawa optymizmem (Wieczysta, Ruch, Puszcza). “Żubry” Tomasza Tułacza zagrają też ze Stalą Mielec i ŁKS-em, a wiosną są niezwykle groźne, nieobliczalne, skuteczne, zaś na boisku zdobyły najwięcej punktów (Śląsk trzy otrzymał od PZPN-u za walkower z Wisłą). Jeśli mielibyśmy wskazać potencjalną niespodziankę, to właśnie tutaj. Nie zdziwimy się, jak niedawny ekstraklasowicz znów zrobi psikusa większym markom. Z oddali atakować będzie Polonia Bytom, wiosną długo kiepska, która jednak odżyła po przejęciu drużyny przez Wojciecha Mroza. Wyjazdy do Pruszkowa i Mielca, a pomiędzy nimi domowe starcie ze Śląskiem to spore wyzwanie, natomiast Polonia pokazała już, że nie wolno jej skreślać.

Terminarz drużyn z miejsc 4-10

4. Chrobry Głogów (51 pkt): Wisła [WYJAZD], Znicz [DOM], Wieczysta [WYJAZD]
5. ŁKS (50 pkt): Śląsk [W], Puszcza [W], Górnik [D]
6. Polonia W. (47 pkt): Górnik [D], Wisła [D], Odra [W]
7. Ruch (47 pkt): GKS Tychy [W], Miedź [W], Znicz [W]
8. Miedź (46 pkt): Wieczysta [W], Ruch [D], Puszcza [D]
9. Puszcza (45 pkt): Stal M. [W], ŁKS [D], Miedź [W]
10. Polonia B. (44 pkt): Znicz [W], Śląsk [D], Stal M. [W]
***
Tu jest tyle możliwych scenariuszy, że głowa mała, a choć logika podpowiada, że… Logika. Momencik. Tej w I lidze często brakuje - i bardzo dobrze! Bo zaplecze Ekstraklasy, coraz lepsze piłkarsko, to wciąż rozgrywki do bólu nieprzewidywalne, emocjonujące, ze zwrotami akcji na porządku dziennym. Tych też spodziewamy się na finiszu, a datę finałowej multiligi (24 maja) już zalecamy zakreślić w kalendarzu na czerwono. Będzie się działo.

Oglądaj I Liga Raport na kanale Meczyki:

Dyskusja

Przeczytaj również