Słynny rywal Górnika ma kłopoty. Wyprzedaż, kontuzje, kartki. Sprzedali za ponad 100 mln euro

Słynny rywal Górnika ma kłopoty. Wyprzedaż, kontuzje, kartki. Sprzedali za ponad 100 mln euro
IMAGO / pressfocus
Paweł - Grabowski
Paweł GrabowskiDzisiaj · 18:00
Monaco w Europie nadal jest marką, ale trzeba pamiętać, że to klub w trakcie transformacji. Górnik Zabrze w czwartek zagra z ekipą, którą francuski “żandarm finansowy” zmusił do sprzedaży graczy za ponad 100 mln euro. Największe gwiazdy szykują się do odejścia, a nowy trener Filipe Luis musi stawiać na młodych. Atmosfera porządków na razie nie pomaga Brazylijczykowi.
Ciągle wygląda tak samo. Zaczesane do tyłu włosy, szczupła sylwetka i zwykły ciemny t-shirt. - Ubieram się zawsze tak samo, bo to jedna decyzja mniej do podjęcia - tłumaczy trener Monaco, którego minimalizm brazylijskie media już dawno porównały do minimalizmu Steve’a Jobsa. Filipe Luis chce skupiać się na tym, co istotnie. Właśnie zaczyna pierwszy trenerski rozdział w Europie i już na starcie przyjedzie do Polski. W czwartek jego Monaco zagra z Górnikiem Zabrze o awans do Ligi Konferencji.
Dalsza część tekstu pod wideo

Kłody pod nogi

Dla Francuzów nie jest to komfortowa sytuacja. Są czwartym najbardziej utytułowanym klubem w kraju. W ostatniej dekadzie aż sześć razy grali w Lidze Mistrzów, raz nawet dochodząc do półfinału, kiedy brylowali tam Kylian Mbappe, Bernardo Silva, a w obronie grał Kamil Glik. Ostatni sezon zakończyli jednak na rozczarowującym siódmym miejscu, co jest regresem po tym, jak dwa lata z rzędu stawali na podium. W październiku 2025 roku zwolniono Adiego Hüttera, a latem pożegnano się z Sébastienem Pocognolim. Monaco miała aż 10 trenerów w ostatnich ośmiu latach. To klub wielkich ambicji, stąd tak intensywne drzwi obrotowe.
Lato 2026 jest szczególne, bo klub musi pozbierać się po tej wpadce, a brak awansu do Ligi Mistrzów spowodował poważne dziury w budżecie. 23 czerwca DNCG, czyli francuski “żandarm finansowy”, po raz pierwszy w historii rządów Dimitrija Rybołowlewa nałożył na Monaco ograniczenia płacowe. Rosjanin jest właścicielem od 2011 roku, a od dwóch lat nie dokłada pieniędzy z własnych środków. Monaco już rok temu sprzedało graczy za 150 mln euro. Tego lata będzie podobnie. Odeszli już pomocnicy Magnes Akliouche (50 mln, PSG) i Aladji Bamba (Newcastle, 40 mln). Po sześciu latach z klubem pożegnał się również lewy obrońca Caio Henrique (Ajax, 10 mln). A to ciągle nie koniec wyprzedaży.

Łatanie składu

Monaco musi “zyskać” jeszcze 50 mln, żeby wyjść na prostą, więc w kolejce do sprzedaży czeka m.in. Folarin Balogun, który niedawno zmienił agenta na Jorge’a Mendesa. Łakomym kąskiem jest pomocnik Lamine Camara, a z pensji powinni zejść też Aleksandr Gołowin i Eric Dier. Ten ostatni nie okazał się trafionym transferem, podobnie jak przygarnięty Paul Pogba, którego nie ma już w klubie. Monaco miało być restartem jego kariery, ale Francuz w sześciu meczach rozegrał tylko 115 minut. To niejako symbol nieudanego sezonu całej ekipy. Rozczarowaniem okazali się też Ansu Fati i Simon Adingra.
Właśnie z tego powodu sezon 26/27 zapowiadany jest jako wielka odnowa. Monaco wierzy w trenerski talent Filipe Luisa, czyli w Brazylijczyka, którego przodkowie pochodzili z Kalisza. Jego markę zbudowały ostatnie dwa lata we Flamengo, kiedy wygrał pięć różnych trofeów, w tym Copa Libertadores w 2025 roku. Był czas, kiedy media przymierzały go do Chelsea. Znamienne jest to, że z Flamengo pożegnał się po zwycięstwie aż 8:0, choć już wcześniej czuł, że traci zaufanie zarządu. Jak sam mówi: jest uczniem Diego Simeone i Jorge Jesusa, umiejętnie miesza te dwa style, a Monaco będzie jego trenerskim otwarciem w Europie. Brak awansu do europejskich pucharów byłby katastrofą.

Młodzież w natarciu

Brazylijczyk, pytany niedawno o Górnik Zabrze przez dziennikarzy Nice Matin, zachwalał zespół Michala Gasparika. Podobało mu się to, co Górnik zaprezentował w spotkaniach z Fenerbahce i Ferencvarosem. Z drugiej strony od 2013 roku, czyli od powrotu go Ligue 1, Monaco aż 10 razy grało w europejskich pucharach. Doświadczenie jest ewidentnie po ich stronie. Wartość kadry jest 11 razy wyższa niż wartość ekipy Górnika. Najdroższe gwiazdy to Balogun, Camara i Denis Zakaria. Ten ostatni niedawno wrócił po mundialu, ma w nogach tylko 59 minut rozegrane w sparingu z Coventry (0:2).
Był to ostatni jak dotąd sprawdzian Monaco i nie wypadł dobrze. Filipe Luis zwracał uwagę na proste błędy w defensywie. Słabo zagrała dwójka środkowych obrońców Sadibou Sané - Eric Dier. Widać, że nowy trener ciągle bada zespół i szuka optymalnego składu. Dużo bardziej wolałby wracać do sparingu z Liverpoolem, który Monaco wygrało 3:2, a pozytywny sygnał wysłał napastnik Paris Brunner. 20-latek był najlepszym strzelcem okresu przedsezonowego. Ostatni miesiąc pokazał, że młodzi napierają, a nowa rzeczywistość klubu może sprawić, że Filipe Luis mocniej na nich postawi.

Osłabienia przed Zabrzem

W Zabrzu nie zobaczymy kontuzjowanych Takumiego Minamino i Ansu Fatiego. Za kartki pauzują Mamadou Coulibaly i Aleksander Gołowin, co też osłabia siłę pomocy. Filipe Luis może więc dać szansę 19-letniemu Anisowi Soubeirze, który trochę przypomina kreatywnego Maghnesa Akliouche’a, który odszedł do PSG. Wychowanek Metz zaliczył dwie asysty w sparingu z Liverpoolem. Postępy robi też 19-letni Pape Cabral w środku pola. Monaco latem nie sprowadziło żadnej gwiazdy. Największe pieniądze wydali na napastnika Matthhisa Albine’a z Nantes. Problemy ze stopą Francuza stawiają jego występ pod znakiem zapytania.
Ten cały obrazek pokazuje, że Monaco nie jest dziś drużyną wolną od problemów. Poza tym dopiero wchodzi w rytm, a nowy trener nie grał jeszcze meczu o punkty, kiedy presja wejścia do pucharów może lekko plątać nogi. Francuskie kluby ostatnio nieźle radziły sobie w Lidze Konferencji, bo Marsylia i Strasbourg dochodziły do półfinałów. Filipe Luis wie, że z Monaco raczej nie powalczy o tytuł Ligue 1, tak jak Leonardo Jardim dekadę temu. Ale planem jest to, by po roku klub z Księstwa znowu grał w Lidze Mistrzów - tak, by uspokoić finanse i dać Brazylijczykowi nieco lepsze narzędzia niż ma teraz.

Przeczytaj również