To im w 2025 roku najbardziej urosła wartość. Siedem nazwisk. "Skok o 833%"
Kontynuujemy nasze podsumowania 2025 roku, ale tym razem zmierzamy w dość nieoczywistym kierunku. Opierając się na danych znanego i lubianego portalu Transfermarkt sprawdzamy bowiem, jakim piłkarzom w ciągu ostatnich 12 miesięcy najbardziej urosła rynkowa wartość.
To tylko cyferki, a zatem i ranking trzeba potraktować z przymrużeniem oka, ale w jakimś stopniu na pewno wskazuje on, kto ma za sobą udany rok. Bez powodu rynkowa wycena nie skacze przecież, jak w niektórych przypadkach, o kilkadziesiąt milionów euro. To właśnie był główny czynnik, który braliśmy pod uwagę. Im większy “skok”, tym wyższa pozycja w zestawieniu. Porównywaliśmy wyceny z 1 stycznia 2025 roku i te obecne.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wyróżnienie siedmiu postaci, bo na ósmej pozycji musiałby znaleźć się ex aequo bardzo pokaźny peleton graczy.
7. Desire Doue (PSG/Francja) +50 mln euro (+125%), obecna wartość: 90 mln euro
Ranking otwiera zatem, tu mały spoiler, dwóch graczy PSG, u których Transfermarkt w ciągu minionego roku zwiększył rynkową wartość o okrągłe 50 mln euro. Pierwszy z nich, Desire Doue, ma za sobą absolutnie przełomowy rok w karierze. Wcześniej nie był oczywiście anonimowy, wszak już latem 2024 roku przechodził z Rennes do PSG właśnie za 50 mln euro, ale w ciągu ostatnich 12 miesięcy mocno podkręcił obroty i z kapitalnej strony pokazał się szerszej publiczności. Przede wszystkim - wraz z drużyną wygrał Ligę Mistrzów, zostając zresztą bohaterem wielkiego finału, w którym strzelił dwa gole i zanotował asystę. Dorzucił też swoje cegiełki do kilku innych trofeów zdobytych przez PSG, a ponadto zaliczył pierwsze występy w reprezentacji Francji.
7. Joao Neves (PSG/Portugalia) +50 mln euro (+83,3%), obecna wartość: 110 mln euro
Klubowy kumpel wspomnianego Doue i kolejny piłkarz, który zameldował się w Paryżu latem 2024 roku. Wówczas klub ze stolicy płacił za niego Benfice aż 66 mln euro. Jak pokazała przyszłość - było warto, bo Neves szybko świetnymi występami pomnożył swoją wartość. Tylko w ciągu ostatniego roku wzrosła ona aż do 110 mln euro. To efekt nie tylko występów w poprzednim, wymarzonym dla PSG sezonie, zwieńczonym najcenniejszymi trofeami, ale też efekt kapitalnego wejścia w obecną kampanię. O ile bowiem podopieczni Luisa Enrique trochę spuścili w ostatnich miesiącach z tonu, 21-latek jeszcze podkręcił obroty. Klasę potwierdzał też w zespole narodowym. Ostatni występ, przeciwko Armenii, zakończył z hat-trickiem.
5. Dean Huijsen (Real Madryt/Hiszpania) +52 mln euro (+288,9%), obecna wartość: 70 mln euro
Z Paryża przenosimy się do Madrytu, bo to tam na dobre rozkwitł środkowy obrońca urodzony w Amsterdamie. Pierwszą połowę 2025 roku Huijsen spędził jeszcze w Bournemouth, gdzie spisywał się jednak tak imponująco, że przed rozpoczęciem obecnego sezonu sięgnął po niego, i to za 62,5 mln euro, wielki Real Madryt. Co istotne, 20-latek nie przyszedł na Santiago Bernabeu, żeby oglądać w akcji bardziej doświadczonych kolegów. Od razu wskoczył do podstawowej jedenastki i lądował w niej niemal zawsze, gdy tylko dopisywało mu zdrowie. Z formą bywało różnie, ale bez wątpienia jest to piłkarz o naprawdę ogromnym potencjale. Wie to także selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, bo i tam Huijsen, kiedy omijały go kontuzje (bo z nimi bywały problemy), grał w mijającym roku bardzo regularnie. Efekt? Wzrost rynkowej wartości na Transfermarkt aż o 288,9% w skali roku.
4. Vitinha (PSG/Portugalia) +55 mln euro (+100%), obecna wartość: 110 mln euro
Kolejny gracz ostatniego triumfatora Ligi Mistrzów. Vitinha reprezentuje PSG już od 2022 roku, ale to na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy jego kariera wręcz eksplodowała. W poprzednim sezonie Portugalczyk był jednym z kluczowych zawodników ekipy, która w imponującym stylu zdobyła najcenniejsze klubowe trofeum Starego Kontynentu. Spisywał się tak znakomicie, że poważnie przebąkiwano nawet o Złotej Piłce. Ostatecznie środkowy pomocnik zajął w plebiscycie France Football wysokie trzecie miejsce, a klasę potwierdzał też w reprezentacji Portugalii, z którą wygrał Ligę Narodów. Nic więc dziwnego, że jego rynkowa wartość solidnie urosła i dziś przekracza już 100 mln euro.
3. Lennart Karl (Bayern/Niemcy) +60 mln euro, obecna wartość: 60 mln euro
Dość osobliwy przypadek, bo na starcie 2025 roku młodziutki Karl w ogóle nie miał swojej wyceny na portalu Transfermarkt. W tamtym okresie znali go chyba tylko najwięksi kibice Bayernu, którzy śledzili losy juniorskich ekip giganta ze stolicy Bawarii. W końcu jednak przebojowy pomocnik, dziś dopiero 17-letni, doczekał się swojej szansy w pierwszym zespole. I kapitalnie ją wykorzystał. W bieżącym sezonie rozegrał dla “Die Roten” 22 spotkania, strzelił sześć goli, zaliczył dwie asysty. Rolę dżokera szybko zamienił na pierwszy skład, a w Lidze Mistrzów ma za sobą trzy spotkanie z rzędu ze zdobytą bramką. Niebywały talent, od niedawna wyceniany już na 60 mln euro. Coś nam jednak podpowiada, że ta kwota może bardzo szybko wzrosnąć.
2. Nick Woltemade (Newcastle/Niemcy) +62,5 mln euro (+833,3%), obecna wartość: 70 mln euro
Kolejny niemiecki piłkarz w zestawieniu. Woltemade rok temu nie był może anonimowy jak Karl, ale wówczas daleko było mu jeszcze do miana gwiazdy. Miał za sobą kilka niezłych występów w Stuttgarcie, do którego kilka miesięcy wcześniej trafił za darmo z Werderu Brema. Kolejne miesiące przyniosły natomiast wielki przełom w karierze napastnika z bujną czupryną. Na boiskach Bundesligi wyraźnie się rozkręcił, co zaowocowało letnim transferem do Newcastle za zawrotne 75 mln euro. Wtedy ta kwota wydawała się trochę przesadzona, wszak Woltemade był w zasadzie po jednym dobrym sezonie, który konczył z dorobkiem 17 goli. “Sroki” wiedziały jednak, co robią. Mierzący aż 198 cm wzrostu snajper szybko odnalazł się na brytyjskiej ziemi i zaliczył mocne wejście do nowej ekipy. Zdobył póki co dziewięć bramek, niedawno ustrzelił dublet z Chelsea, dobrze radzi też sobie w reprezentacji. Jako 23-latek, a więc wciąż całkiem młody piłkarz, zapowiada się świetnie.
1. Michael Olise (Bayern/Francja) +65 mln euro (+100%), obecna wartość: 130 mln euro
Drugi zawodnik Bayernu, który ląduje na podium. I to na jego najwyższym stopniu. Olise nie wziął się oczywiście nagle znikąd, bo przez kilka lat pracował na swoje nazwisko w Premier League, gdzie z powodzeniem reprezentował Crystal Palace. Po transferze do Monachium, a ten miał miejsce latem 2024 roku, mocno rozwinął jednak skrzydła i wyrósł na topowego skrzydłowego świata. Rozegrał już dla “Die Roten” 80 spotkań, strzelił 30 goli, zaliczył 37 asyst. Został w tym czasie mistrzem Niemiec, a i w reprezentacji Francji, gdzie konkurencja jest przecież spora, porządnie się rozgościł. Ostatni występ przeciwko Ukrainie zakończył z golem i asystą. Gwarantuje konkrety, ale jest też niezwykle efektowny w swojej grze. Nic więc dziwnego, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy jego wartość na portalu Transfermarkt wzrosła o 100 procent - do zawrotnych 130 mln euro.