To on będzie następcą Lewandowskiego? 38 goli w reprezentacjach młodzieżowych

To on będzie następcą Lewandowskiego? 38 goli w reprezentacjach młodzieżowych
Kacper Pacocha / pressfocus
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 08:40
Nawet jeśli pomeczowy wpis Roberta Lewandowskiego nie miał odniesienia do rychłego zakończenia kariery reprezentacyjnej, na taki scenariusz trzeba się poważnie przygotować. To zaś oznacza zrealizowanie nieprawdopodobnej misji wskazania następcy napastnika Barcelony.
Bieżące zgrupowanie pokazało kruchość linii ataku reprezentacji Polski. Wobec kontuzji Adama Buksy, Jan Urban nie zdecydował się na wyciągnięcie czwartego napastnika z mniej oczywistego miejsca. Powołania nie otrzymali ani Mateusz Żukowski, ani Karol Czubak. Poza Robertem Lewandowskim selekcjoner postawił na Karola Świderskiego i Krzysztofa Piątka. Żaden z nich nie jest melodią przyszłości kadry.
Dalsza część tekstu pod wideo
"Lewy" z każdym dniem zbliża się do zakończenia kariery reprezentacyjnej, a wpis po klęsce ze Szwecją tylko podgrzał atmosferę. To zawodnik wielki, nikt nie będzie od niego oczekiwał zejścia ze sceny. Jeśli mu się nadal chce - niech gra. Na ten moment zwyczajnie nie mamy lepiej funkcjonującej "dziewiątki" i nieprędko się takiej doczekamy, o ile kiedykolwiek. Z drugiej strony głupio oczekiwać i wierzyć, że weteran wytrzyma na zgrupowaniach do kolejnego mundialu, wkroczyłby wtedy w wiek Cristiano Ronaldo. Warto więc rozglądać się za alternatywami, następcami, piłkarzami, którzy w perspektywie kilku lat przejmą lejce w ataku biało-czerwonych.
Takimi zawodnikami nie są Świderski z Piątkiem. Pierwszy właśnie zbliża się do trzydziestki, drugi niedawno ją przekroczył, a na dodatek nieco wypisał się z poważniejszej piłki klubowej. Trudno opierać ofensywę na przedstawicielu Al-Duhail. "Piona" nie zamierza się z Kataru ruszać, jego umowa obowiązuje jeszcze przed dwa sezony, powrót do Europy zwyczajnie nie wygląda kusząco. Świderski natomiast ma 29 lat, ze Szwecją pokazał, że potrafi być przydatny w wymiarze dołożenia nogi, ale niewiele więcej. To nie był znakomity występ byłego gracza Jagiellonii, a warto pamiętać, że mówimy o piłkarzu nienadającym się do roli samotnej "dziewiątki".
Jeśli więc zostać ze Świderskim - ale już bez Lewandowskiego - to kogo mu dołożyć? Piątek z Buksą nie elektryzują. Ciekawie wygląda Arkadiusz Milik, jednak liczenie na napastnika trapionego chronicznymi kontuzjami przypomina modlitwę o deszcz na środku pustyni. Milik ledwo wrócił do grania dla Juventusu, a już rozprawiano o tym, czy nie zabrać go na mistrzostwa świata. Spokojnie, to 32-latek i jeśli w tym roku jakkolwiek pomoże drużynie Urbana, będzie to spory sukces.
Sytuacja na tu i teraz wygląda zatem bardzo krucho. Ewentualne testy z Żukowskim czy Czubakiem nie zapowiadają zaś cudu. A co z młodszymi rocznikami?

Marcel Reguła (Zagłębie Lubin)

Odpowiedzią może okazać się przejście na inne ustawienie, o czym pisaliśmy (TUTAJ) już przed rozpoczęciem potyczki ze Szwedami. Gra trójką z tyłu nie służy pierwszej reprezentacji Polski, gryzie się również z ustawieniem rozpędzonej młodzieżówki Jerzego Brzęczka. Ten w ostatnim czasie zrezygnował z typowego napastnika i postawił na Marcela Regułę, a piłkarz Zagłębia odnalazł się w takiej roli znakomicie. Z Armenią zdobył bramkę i zanotował asystę, z Czarnogórą dorzucił ostatnie podanie.
Reguła miał być blisko powołania do drużyny Urbana już w marcu. Nie wyszło, lecz kwestią czasu wydaje się, kiedy selekcjoner w końcu sięgnie po 19-latka. Pretekst dają nie tylko udane występy w kadrze U21, ale i Zagłębiu Lubin. W tym sezonie Ekstraklasy młody piłkarz strzelił trzy gole, ma też cztery asysty. Świetnie odnajduje się w kreowaniu sytuacji kolegom, nie ma problemu z utrzymaniem się przy piłce, wejściem w drybling. Byłby niezwykle przydatny przy przejściu na 4-3-3. Debiut w pierwszej reprezentacji to właściwie formalność, zwłaszcza, że reszta tego roku jest znakomitą okazją do testów.

Daniel Mikołajewski (Parma)

Mikołajewski wyjechał do Włoch jako bardzo młody chłopak i z sezonu na sezon staje się coraz ważniejszą postacią w Parmie. Obecnie gra dla drużyny U19, w Primaverze zdobył 16 bramek w 24 spotkaniach, jedynie Paco Esteban z Lecce ma na koncie więcej trafień. Mikołajewski stopniowo przebija się do pierwszego zespołu - debiutu jeszcze nie doczekał, ale znalazł się w kadrze na starcia z Atalantą, Bologną czy Hellasem. W kolejnych rozgrywkach powinniśmy już go widzieć na najważniejszych boiskach we Włoszech.
20-latek ma za sobą szereg spotkań w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Ostatnio zaliczył awans do U21 i w debiucie strzelił gola z Armenią. To dla młodego napastnika normalny dzień w biurze. Trafiał w każdej grupie wiekowej, w U18 aż 11 razy w raptem siedmiu meczach. Łączny bilans Mikołajewskiego w narodowych barwach to 38 zdobytych bramek w 49 starciach. Oby w jakimś stopniu udało się to przełożyć na główną reprezentację.

Kamil Jakóbczyk, Wojciech Szymczak (Lech Poznań)

Rezerwy Lecha grają z duetem skutecznych napastników. Szymczak bywa jeszcze odsyłany do CLJ, ale nie ustępuje Jakóbczykowi pod względem ogólnego bilansu. Szymczak, rocznik 2008, strzelił sześć goli w III lidze i siedem z CLJ. Jakóbczyk, rocznik 2007, ma na koncie 13 trafień w III lidze, a także debiut w pierwszym zespole "Kolejorza" - zebrał kilka minut przy okazji blamażu z Arką Gdynia (1:3). Obaj zawodnicy są uznawani za przyszłość Lecha, obaj mają za sobą szlify w młodzieżowych reprezentacjach.
Jakóbczyk strzelił trzy gole w dziewięciu meczach U19, natomiast Szymczak dwa w pięciu meczach U18. Starszy z napastników mógł zostać wypożyczony do Odry, ale na drodze takiego transferu stanęli Poznaniacy. W gruncie rzeczy o jego rozwój nikt by się specjalnie nie bał, gdyby nie niefortunnie poważna kontuzja. Uraz stawu skokowego poskutkował operacją i końcem sezonu dla Jakóbczyka. 18-latek nie obroni pozycji lidera klasyfikacji strzelców III ligi, natomiast na barkach Szymczaka zostanie położony ciężar skutecznego ataku drugiego zespołu Lecha.

Jeszcze młodsi na ratunek?

Ciekawie zapowiada się rocznik 2009. Marcel Płocica z Górnika Zabrze odgrywa ważną rolę w kadrze U17, strzelił tam Rumunii i Szkocji. Dla klubu występuje w rezerwach i CLJ, gdzie ma równy bilans bramkowy - 23 spotkania przyniosły łącznie 10 trafień i pięć asyst. Płocica może grać jako środkowy napastnik, ale też skrzydłowy i podwieszony snajper. Podobnie uniwersalny potrafi być Antoni Kapusta z Polonii Warszawa (aktualnie wypożyczony do Ząbkovii). Kapustę ustawia się głównie w bocznym sektorze, lecz dla kadry U17 bywa też nominalną "dziewiątką". Zawodnik ruchliwy, mający za sobą dwa spotkania na poziomie I ligi, lecz bez spektakularnych wyników strzeleckich.
W tej kwestii lepiej wypada Maciej Kucharski ze Śląska Wrocław. Młodziutki piłkarz bardzo dobrze wypada w reprezentacjach (dublet z Norwegią, trafienie z Rumunią), ale i CLJ. W tym sezonie strzelił już 11 goli w 21 spotkaniach, w poprzednim miał pięć w sześciu meczach. O Kucharskim usłyszało już Schalke, które w 2025 roku zaprosiło ofensywnego zawodnika na treningi.
Na radary trafił też nieco starszy, bo z rocznika 2008, Gabriel Kasprowicz. Escola ma w swoich szeregach konsekwentnego zawodnika, wręcz błyszczącego w CLJ. 12 zdobytych bramek w 21 meczach, w tym między innymi gol z rzutu wolnego w potyczce z Legią (1:5).

Przeczytaj również