Znów sensacyjne rozstrzygnięcie Złotej Piłki? Piłkarze Liverpoolu mają szansę prześcignąć Messiego i Ronaldo

Złota Piłka - największe marzenie każdego piłkarza. Nie ma żadnej indywidualnej nagrody, która miałaby większą wartość. Zmonopolizowana przez Cristiano Ronaldo i Leo Messiego, a co za tym idzie przez Real Madryt i FC Barcelonę. Nawet w zeszłym roku, gdy hegemonia dwóch największych piłkarzy świata została przerwana po 10 latach, złota futbolówka powędrowała do hiszpańskiej stolicy, prosto w ręce wicemistrza świata, Luki Modrica. Jednak obecny rok wydaje się być czasem szczególnym, bo po raz pierwszy od 11 lat faworytami są gracze spoza Półwyspu Iberyjskiego.
W XXI wieku zawodnicy Barcelony i Realu zdobywali Złotą Piłkę aż 13 z 18 razy. Dwukrotnie udało się to klubom angielskim (żeby było śmieszniej trofeum trafiło do piłkarzy, którzy później i tak przywdziewali „królewskie” barwy: Michaela Owena i Cristiano Ronaldo), a trzykrotnie włoskim (Szewczenko, Nedved i Kaka).
Hiszpańska dominacja była w pełni uzasadniona, skoro to właśnie w iberyjskim słońcu kopali piłkę Messi i Ronaldo. W dodatku obecne stulecie to wręcz wysyp piłkarskich sukcesów tego kraju, spoglądając chociażby na aż 9 triumfów w Lidze Mistrzów. Jednak tegoroczne zwycięstwo Liverpoolu w Champions League daje nadzieję na demonopolizację i zrzucenie Hiszpanów z tronu, na którym zasiedzieli się już zdecydowanie za długo.
Najważniejszy cel - wygrać w Europie
Bądźmy szczerzy, nikt normalny nie postawi triumfu w Copa Libertadores czy Afrykańskiej Lidze Mistrzów na równi z Pucharem Europy. A jeśli postawi, to po zakończeniu jego wypowiedzi należałoby go związać i zamknąć w piwnicy do czasu aż zmądrzeje.
Liga Mistrzów UEFA ma swoją stałą, coroczną wartość. Jeśli na świecie nie dzieje się nic ciekawego w futbolu reprezentacyjnym (w tej kwestii priorytetem też są Mistrzostwa Świata i Europy), to zawodnik zwycięskiej drużyny z automatu przesuwa się do górnej części listy potencjalnych triumfatorów Złotej Piłki.
Nie oznacza to oczywiście, że oczekujemy zdobycia tej prestiżowej nagrody przez Wijnalduma czy Alexandra-Arnolda. Oni na razie złotej futbolówki nie dostaną, ale za to w ramach pocieszenia otrzymali 24-karatowe Iphony. Lepszy rydz niż nic, a ten rydz wygląda naprawdę okazale.
Na dziś jednak najbardziej prawdopodobne wydaje się, że po statuetkę sięgnie ktoś z tercetu Alisson-van Dijk-Mane.
Afrykanin ze Złotą Piłką?
Jak już stwierdziliśmy sama gra w prestiżowych rozgrywkach to za mało, trzeba do końcowego triumfu dołożyć coś ekstra. Zacznijmy więc od „ekstra” Sadio Mane:
Imponujące, prawda? Do tego trzeba dołożyć fakt, że w Liverpoolu w Lidze Mistrzów miał wraz z Salahem najwyższy wynik w klasyfikacji kanadyjskiej (Mane 4 gole i 3 asysty, a Salah 5 goli i 2 asysty), a w Pucharze Narodów Afryki został wicekrólem strzelców.
Klubowa współpraca z Egipcjaninem jest jednocześnie zgodą na częste znikanie w cieniu byłego zawodnika Romy i Chelsea. Salah to, Salah tamto, Salah ciągnie Liverpool, Salah najlepszym piłkarzem Afryki… Rywalizacja jest znacznie trudniejsza, gdy przeciwnik jest faworyzowany przez jury.
Jasne, statystycznie Senegalczyk jest minimalnie gorszy od swoich partnerów z ataku „The Reds”. Ale jak to w takich sytuacjach bywa, na sukces jednych pracują drudzy. A klasyfikacja kanadyjska obejmuje tylko i wyłącznie bramki i asysty, a nie faktyczny udział w ofensywie i strzelonych przeciwnikowi bramkach.
Goal contributions:
Salah:
104 games
71 goals
29 assists
Firmino:
192 games
66 goals
47 assists
Mané:
123 games
59 goals
18 assists pic.twitter.com/2i1hTsAGn2— Kloppholic (@Kloppholic) June 12, 2019
Jednak rok 2019 zdecydowanie należy do Sadio Mane. W rozgrywkach ligowych w liczbie bramek wraz z Salahem przegonili Firmino, zdobywając wspólnie koronę króla strzelców. Za to na polu międzynarodowym to Brazylijczyk i Senegalczyk osiągnęli sukces w przeciwieństwie do przedwcześnie zakończonego PNA dla drużyny Salaha. Tak więc de facto z całej trójki najbardziej zadowolony wydaje się być wicemistrz Afryki.
Pierwszy bramkarz od ponad pół wieku?
W XXI wieku najbliżej zwycięstwa był Gianluigi Buffon po mundialu w Niemczech w 2006 roku. Zajął drugie miejsce w końcowej klasyfikacji dając wyprzedzić się jedynie innemu mistrzowi świata - Fabio Cannavaro. Jednak pierwszym i ostatnim zawodnikiem strzegącym słupków, który wygrał Złotą Piłkę był Lew Jaszyn w roku 1963.
Legendarny bramkarz, Lew Jaszyn na oficjalnym plakacie XXI finałów Mundialu 2018! Piękny pomysł Igora Gurowicza, doceniający uczestnika 4. finałów MŚ (58, 62, 66 i 70), golkipera zwanego „Czarną Panterą”. Jedyny bramkarz uhonorowany „Złotą Piłką” „France Football” ?¬レᄑ️? pic.twitter.com/t9ubHt9afg— Roman Kołtoń (@KoltonRoman) November 28, 2017
Oczywiście nie raz kibicowski świat liczył na zwycięstwo Ikera Casillasa, Manuela Neuera czy Olivera Kahna. Jednak żadna z tych kandydatur nie wydawała się tak mocna, jak aktualne głosy sugerujące wybór Alissona na najlepszego piłkarza 2019.
27-letni bramkarz w ciągu dwóch miesięcy zdobył swoje pierwsze poważne trofea. W czerwcu skończył finałowy mecz LM z Tottenhamem z wygraną i czystym kontem, a w lipcowym Copa America w ciągu 6 meczów piłkę z siatki wyciągał… raz, co również przyczyniło się do podniesienia przez niego pucharu.
Świetny refleks, uważna gra na linii, spokój w każdej sytuacji (ahoj Lorisie Kariusie!), a do tego fenomenalne jak na bramkarza statystyki. Ledwie 0,66 straconej bramki na mecz, a z 51 spotkań w barwach Liverpoolu Brazylijczyk aż 27 zakończonych z czystym kontem.
Efektywność efektywnością, a efektowność efektownością. Alisson łączy obie te cechy, tworząc mix czegoś kosmicznego:
Alisson’s key saves throughout our Champions League campaign. Ballon d’Or shouts are more than justified... This guy was on another level. pic.twitter.com/e28qRIX8mL— Kloppholic (@Kloppholic) July 25, 2019
Czysto piłkarsko teoretyczne zdobycie Złotej Piłki przez bramkarza urodzonego w Novo Hamburgo broni się samo. Jednak czy bronienie bramki jest dla głosujących równie efektowne i warte nagrodzenia jak strzelanie na nią? Jeśli tak, to brazylijski golkiper może być spokojny o swoją nagrodę.
Drugi Fabio Cannavaro
Trio potencjalnych zdobywców Złotej Piłki z miasta Beatlesów zamyka środkowy obrońca „The Reds”, Virgil van Dijk. Stoper rozbijał ataki rywali niczym taran, a sam, świadomy swojej wartości, głośno mówi o tym, że widziałby się w gronie laureatów tego prestiżowego trofeum.
Dlaczego by nie? Miniony rok jest dla Holendra pasmem samych sukcesów. Najdroższy obrońca wszech czasów tak jak wyżej wymienieni zdobył Puchar Mistrzów, a dodatkowo został nagrodzony dwoma indywidualnymi tytułami. Najpierw wyróżnił go sam klub, przyznając mu miano najlepszego zawodnika czerwonej części Liverpoolu, a następnie cała liga uznała go najlepszym piłkarzem minionego sezonu.
Los 8 jugadores del Liverpool en ganar el trofeo del jugador del año por la PFA:
Terry McDermott en 1980
Sir Kenny Dalglish en 1983
Ian Rush en 1984
John Barnes en 1988
Steven Gerrard en 2006
Luis Suarez en 2014
Mohamed Salah en 2018
Virgil Van Dijk en 2019 pic.twitter.com/zDvucTyUxS— Liverpool FC Español (@Liverpool_FC_ES) April 29, 2019
Van Dijk świetnie spisywał się także w narodowej koszulce, gdzie jako lider defensywy doprowadził „Oranje” do finału Ligi Narodów, zakończonego dla stopera niestety porażką z drużyną Portugalii. Mimo wszystko, srebrny medal na pewno nie szpeci gabloty wysokiego defensora. I na wadze sukcesów i korzyści może przechylić szalę zwycięstwa na stronę Holendra.
Konkurencja nie śpi
Oczywiście nie tylko piłkarze Liverpoolu są typowani do zdobycia Złotej Piłki. Jak co roku do walki o Ballon D’or stają odwieczni rywale i coroczni faworyci:
Comment your next Ballon d’Or winner ?゚ムヌ These are the bookmakers’ 8 favorites. pic.twitter.com/eYGPSBr4Sg— 433 (@official433) June 11, 2019
Zresztą biorąc pod uwagę fakt, że o wyborze najlepszego piłkarza świata zadecydują wybrani piłkarze, trenerzy i dziennikarze z całego globu, możemy spodziewać się różnych wariantów i zaskakujących wyników. W końcu decydować będą nie tylko Brazylia czy Holandia, ale również głosy takich krajów jak Vanuatu czy Belize. A ciężko powiedzieć jaka aktualnie piłkarska moda panuje w tamtych częściach świata.
Nie zmienia to faktu, że liverpoolskie trio trzykrotnie zwiększa szansę na zdobycie tego trofeum dla klubu prowadzonego przez Jürgena Kloppa. I jeśli którykolwiek z tych dżentelmenów zdobędzie tę prestiżową nagrodę, na pewno na nią zasłuży.
Złota Piłka dla piłkarza „The Reds” byłaby miłą osłodą dla fanów klubu z Anfield po gorzkiej pigułce o nazwie „znowu nie jesteśmy mistrzami Anglii, ale za rok na pewno będziemy”. Posiadanie najlepszego piłkarza świata w swoim zespole na pewno byłoby jakąś rekompensatą. A dla van Dijka, Alissona czy Mane zdobycie tego trofeum mogłoby oznaczać zbudowanie legendy, podobnej do legendy Michaela Owena. W końcu Anglik 18 lat temu też uszczęśliwił czerwoną część miasta właśnie taką statuetką…
Adrian Jankowski