Joshua przestrzega gwiazdora. "Wyrwę mu serce"

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Anthony Joshua zwrócił się do Tysona Fury’ego. Pozostaje czekać, aż pięściarze spotkają się w ringu.
Minionej nocy w saudyjskim Rijadzie miała miejsce hitowa gala boksu. W walce wieczoru wystąpił Anthony Joshua.
Brytyjczyk skrzyżował rękawice z Kristianem Prengą. Zestawienie zakontraktowano na dystansie 12 trzyminutowych rund w kategorii ciężkiej.
Dość nieoczekiwanie Joshua miał spore problemy - w pierwszej rundzie był dwukrotnie liczony. Słynny "AJ" przetrwał kryzys i przystąpił do drugiej odsłony.
Brytyjczyk podkręcił tempo i znokautował rywala prawym sierpem. Pojedynek został przerwany po upływie dwóch minut i 43 sekund drugiej rundy. Więcej na temat jego przebiegu pisaliśmy TUTAJ.
Niedługo po starciu zwycięski pięściarz zwrócił się do Tysona Fury’ego. W trakcie wywiadu odniósł się do pojedynku ze swoim krajanem.
- Wyrwę mu serce. Jestem najbardziej brutalnym i bezwzględnym mistrzem, jakiego ten sport kiedykolwiek widział. Ale już całkiem serio - są dwie strony tego wszystkiego. Jedna to ogień. Musisz mieć w sobie ten zapał, tę wściekłość. Ale z drugiej strony jest też szacunek. Szanuję wszystko, czego dokonał i co osiągnął. Od dawna domagałem się tej walki i w końcu jesteśmy w tym miejscu. Podziękowania dla Eddiego Hearna za to, że doprowadził do tej walki. Mam nadzieję, że kibice dostaną naprawdę świetne widowisko - powiedział Joshua.
Promotor Joshuy, Hearn, poinformował, że obaj zawodnicy podpisali umowy na wspólny pojedynek. Na ten moment nie wiadomo, kiedy spotkają się w ringu.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google