Joshua ujawnił nowe szczegóły wypadku. "Nadal to do mnie nie dociera"

Anthony Joshua porozmawiał z byłym mistrzem UFC, Kamaru Usmanem, po wypadku, w którym zginęło dwóch jego przyjaciół. Podczas wymiany zdań z Nigeryjczykiem ujawnił nowe fakty dramatycznego zdarzenia
W ubiegły poniedziałek miał miejsce wypadek z udziałem Anthony’ego Joshuy. Około 11:00 w nigeryjskiej miejscowości Makun pojazd, którym jechał, z dużym impetem uderzył w zaparkowaną ciężarówkę.
W trakcie zdarzenia pięściarz doznał niegroźnych obrażeń i trafił do szpitala. Ucierpiało w sumie pięć osób. Jego dwóch przyjaciół, Kevin Ayodele i Sina Ghami, zginęło na miejscu.
Zaledwie dzień po wypadku 36-latek wymienił kilka zdań z byłym mistrzem UFC w wadze półśredniej, Kamaru Usmanem. Podczas rozmowy wyjawił, że jeden z jego przyjaciół siedział koło niego, drugi zaś zajmował miejsce z przodu auta.
- Dwóch moich bliskich przyjaciół zmarło. Jeden z nich był z przodu, a drugi z tyłu po prawej stronie. Obaj zmarli. Nadal to do mnie to nie dociera. (…) Życie jest krótkie, człowieku, życie jest krótkie - mówił Joshua.
Pięściarz opuścił szpital przed Nowym Rokiem. Tuż po wyjściu z placówki udał się razem z matką do domu pogrzebowego i pożegnał zmarłych przyjaciół.
Kilka dni po wypadku wujek 36-latka, Adedamola Joshua, powiadomił o przyszłości pięściarza. Poinformował, iż ten przekazał bliskim, że chce zakończyć karierę, o czym pisaliśmy TUTAJ.