Sensacyjne informacje ws. Joshuy. Zaledwie kilka dni po wypadku
Szokujące doniesienia w sprawie Anthony'ego Joshuy. Pięściarz miał już podjąć decyzję, co dalej z jego zawodową karierą.
W ubiegłym tygodniu Anthony Joshua wziął udział w wypadku. W poniedziałkowy ranek w nigeryjskiej miejscowości Makun osobówka, którą podróżował, uderzyła w zaparkowaną ciężarówkę.
W zdarzeniu ucierpiało pięć osób. Pięściarz uskarżał się wyłącznie na ból nogi i został przetransportowany do szpitala. Dwóch jego współpasażerów poniosło śmierć na miejscu. Więcej TUTAJ.
Niebawem okazało się, że byli to członkowie sztabu szkoleniowego Joshuy Kevin Ayodele i Sina Ghami. Pierwszy był jego trenerem personalnym, a drugi odpowiadał za przygotowanie siłowe.
Joshua przez kilka dni pozostawał na obserwacji w szpitalu w stabilnym stanie. Placówkę opuścił tuż przed Nowym Rokiem. W ostatnich dniach po raz pierwszy po wypadku publicznie zabrał głos.
Nie przyznał jednak, co dalej z jego zawodową karierą. W rozmowie z The Punch wyręczył go jego wujek Adedamola Joshua. Według niego pięściarz powiedział bliskim, że kończy karierę.
- Najważniejsze, że wycofał się z boksu. To dla nas ulga, bo każde jego starcie wiązało się dla nas z ogromnym stresem. Za każdym nokdaunem czuliśmy się, jakby serce wyrywało nam się z piersi. Wszystkie emocje towarzyszące mu podczas walk, to dla nas również zbyt wielka trauma. Teraz, kiedy powiedział w rozmowie z nami, że odchodzi, jesteśmy szczęśliwi - przekazał.
Pięściarz miał potężne plany na 2026 rok. Miał rozważać walkę z Mosesem Itaumą lub Fabio Wardleyem, przygotowując się w ten sposób do hitowego starcia z Tysonem Furym.
Jak dotychczas Joshua nie opublikował żadnego oświadczenia w tej sprawie. Można się tego spodziewać dopiero po zakończeniu okresu żałoby oraz rekonwalescencji pięściarza.