Labryga na celowniku kolejnego sportowca. To byłby hit

Znalazł się chętny na pojedynek z Denisem Labrygą. Słynny freakfighter został oficjalny wyzwany do walki.
21 marca w gliwickiej PreZero Arenie odbyło się Fame MMA 30. Stawką walki wieczoru był pas mistrzowski dywizji ciężkiej.
O tytuł zawalczyli triumfatorzy dwóch turniejów, Machmud Muradow i Denis Labryga. Uzbek pokonał rywala jednogłośną decyzją sędziów.
Na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy przegrany zawodnik powróci do klatki. Na brak chętnych do pojedynku narzekać jednak nie może. W ostatnim czasie zgłosił się jeden z nich.
Były zawodnik Babilon MMA, Marcin Sianos, wyzwał Labrygę do walki. Chciałby, aby ich starcie odbyło się na zasadach federacji Pride umożliwiających m.in. kopnięcia w głowę w parterze.
- Nie jest tajemnicą, że jest problem ze znalezieniem rywala dla mnie, ale ja wyjdę przed szereg i zaproponuję Denisa Labrygę, największego kota pod wyświetlenia. Twierdzi, że wszystkich rozjedzie. KSW po niego się już tam zgłasza, ma aspiracje na UFC. A ja ci powiem jedno: jedyne, co pokazałeś, to sprzedałeś "Cameraboyowi" liścia pod wyświetlenia i chętnie zmiotę cię z tej planszy. Pokażę ci, gdzie jest twoje miejsce. Zróbmy to na zasadzie starej organizacji Pride - mówił na Instagramie Sianos.
Sianos ma za sobą trzy występy pod szyldem Fame MMA. Pokonał w starciu dwóch na jednego Jarosława "Koziołka" Kozieła i Przemysława "Sequento" Skulskiego oraz przegrał z Patrykiem "Glebą" Tołkaczewskim i wspomnianym Muradowem.