Nie do wiary, kto mógł zawalczyć w Fame MMA. To byłby szok

Nie do wiary, kto mógł zawalczyć w Fame MMA. To byłby szok
Marcin Bulanda/PressFocus
O tym starciu byłoby głośno we wszystkich mediach. Fame MMA rozważało zakontraktowanie... aktywisty ekologicznego.
24 stycznia w tarnowskiej Arenie Jaskółka odbędzie się gala Fame MMA 29. Główną atrakcją eventu będzie specjalny turniej z udziałem ośmiu freak-fighterów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zawodnicy zmierzą się w formule K-1 w małych rękawicach bez limitu liczeń. Najlepszy z nich odbierze kluczyki do Mercedesa S-Class w pakiecie Brabus, wartość samochodu to ponad 800 tysięcy złotych.
W ostatnich tygodniach zaprezentowano sześciu uczestników. Do oktagonu wejdą Machmud Muradow, Mateusz Kubiszyn, Izu Ugonoh, Jay Silva, Marcin Sianos i Alberto Simao. Kolejne ogłoszenia w środę.
W międzyczasie okazało się, że Fame MMA zaproponowało współpracę... przedstawicielowi grupy aktywistów ekologicznych Ostatnie Pokolenie Tytusowi Kiszce. Zaoferowano mu walkę z popularnym youtuberem "Klepsydrą".
Kiszka spotkał się w tej sprawie z włodarzem Fame MMA "Boxdelem", który zaoferował mu za walkę 100 tysięcy złotych. Starcie nie dojdzie jednak do skutku.
- We wtorek spotkaliśmy się z "Boxdelem", aby wysłuchać ich propozycji i podjąć decyzję, czy w ogóle rozważać udział w gali. Zaproponowano nam 100 tysięcy złotych za walkę z "Klepsydrą" - stwierdził.
- To nie jest dialog, to nie jest debata ani próba zrozumienia drugiej strony. Ostatnie Pokolenie zawsze było i będzie ruchem bezprzemocowym. Dlatego mimo atrakcyjnej oferty finansowej nie bierzemy udziału w tym projekcie. Nie działamy dla sławy czy pieniędzy - wyznał, uzupełniając, że nie zgodził się zawalczyć także za dwukrotnie większą stawkę.
O Ostatnim Pokoleniu w ostatnich miesiącach było głośno z innego powodu. Jeden z aktywistów ekologicznych przerwał starcie Lechii Gdańsk z Lechem Poznań, chcąc przykuć się do słupka. Więcej TUTAJ.
Michał - Boncler
Michał Boncler05 Jan · 21:20
Źródło: Instagram

Przeczytaj również