Niedoszły rywal "Popka" przemówił. "Chętnie go zbiję"

Niedoszły rywal Pawła "Popka" Mikołajuwa przerwał medialne milczenie. Wyznał, że w dalszym ciągu jest chętny na potyczkę z muzykiem.
Paweł "Popek" Mikołajuw pozostaje nieaktywny od prawie trzech lat. 26 listopada 2022 roku na Prime MMA 4 przegrał z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim w drugiej rundzie.
Przed walką 47-latek występował pod szyldem Fame MMA. Na galach freakowego giganta pokonał Damiana "Stiflera" Duńczyka i przegrał przez kontuzję z Normanem Parke.
W październiku minionego roku Mikołajuw zapowiedział swój powrót do oktagonu. Wyznał wówczas, że zawalczy na jednej z gal z Fame MMA.
Do występu "Popka" ostatecznie nie doszło. Wiadomo jednak, że miał zmierzyć się z Pawłem Jóźwiakiem na listopadowym wydarzeniu w Warszawie. Jego miejsce zajął Natan Marcoń, który finalnie nie stawił się w oktagonie.
Teraz głos ws. niedoszłej walki zabrał Jóźwiak. 51-latek w rozmowie z TV Reklama stwierdził, że w dalszym ciągu jest chętny na starcie z Mikołajuwem.
- Fame MMA coś tam namieszało. Miałem się bić z Popkiem, a nagle mi zmienili na tego różowego tchórza, a skończyło się, jak się skończyło, zostałem z niczym. Mi tam wszystko jedno czy w Prime MMA czy w Fame MMA, po prostu chętnie go zbiję - mówił 51-latek.
Przed ewentualną potyczką Jóźwiaka czeka jeszcze występ w Prime MMA. 10 stycznia połączy siły z Marcinem Naruszczką i zmierzy się ośmioma freakfighterami, o czym pisaliśmy TUTAJ.