Polak trafił do UFC. Cudem wyszedł na zero
Damian Piwowarczyk trafił do UFC. Przyznał jednak, że pomimo tego... nie udało mu się nic zarobić.
Z roku na rok rośnie liczba Polaków występujących w UFC. Jedną z dróg do dostania się do federacji stanowią programy z cyklu Dana White's Contender Series.
W ostatnich latach w ten sposób szeregi organizacji wzmocnili Iwo Baraniewski, Cezary Oleksiejczuk i Mateusz Rębecki. W ostatnich dniach tę samą drogę przeszedł zaś Damian Piwowarczyk.
29-letni Polak potwierdził, że musiał przez to zrezygnować z wyższego uposażenia w Babilon MMA i KSW. Co więcej, jak dotychczas nie udało mu się nic zarobić.
Za występ zapłacono mu 10 tysięcy dolarów, od których należało odliczyć 30-procentowy podatek. Dzięki temu wynagrodzeniu oraz wsparciu sponsorów Piwowarczyk cudem wyszedł na zero.
- Dzięki uprzejmości sponsorów udało mi się z tego wyjść obronną ręką na zero. Gdyby nie sponsorzy, na pewno byłbym na minusie, jednak tutaj liczyły się przede wszystkim kontrakt i marzenia - rzekł.
- Plus jest taki, że otrzymałem wynagrodzenie bardzo szybko. Dosłownie na następny dzień już było - rzekł na kanale Klatka po klatce.
Na ten moment Piwowarczyk legitymuje się bilansem 11 wygranych i czterech przegranych. Do oktagonu najpewniej wróci w styczniu.