TVP Sport złoży protest po skandalicznej walce Głowackiego z Briedisem. "Dziadostwo"

Dyrektor TVP Sport, Marek Szkolnikowski, zapowiedział, że polski nadawca złoży protest po skandalicznej walce Krzysztofa Głowackiego z Mairisem Briedisem.
Podczas walki polskiego pięściarza doszło do skandalicznych wydarzeń. Najpierw Briedis w nieprzepisowy sposób uderzył łokciem naszego boksera, za co należała się mu dyskwalifikacja, a otrzymał tylko ostrzeżenie od sędziego. Potem Łotysz posłał Polaka na deski około pięć sekund po gongu kończącym rundę.
Briedis ostatecznie wygrał z Głowackim, nokautując go w trzeciej rundzie. Sprawy tak nie zamierza jednak pozostawiać TVP Sport, które jako oficjalny nadawca może złożyć protest w sprawie przebiegu walki.
- To teraz rozumiem dlaczego WBC wycofało się z tej farsy. Jako oficjalny nadawca @sport_tvppl złoży protest. Jeśli tak ma wyglądać zawodowy boks to dziękujemy. Bawcie się sami. Dziadostwo - napisał na Twitterze Marek Szkolnikowski.
Problem w tym, że taki protest na niewiele się zda. Promotor WBSS, Kalle Sauerland, odniósł się do walki Głowackiego z Briedisem, odpowiadając krótko na pytania o protest - Można go składać. Wolny świat.
W dużym skrócie - Kalle Sauerland nie wini Briedisa, że nie przerwał ataku mimo że wybrzmiał gong. Wini sędziego Roberta Byrda. Mimo to nie widzi wielkich podstaw, by cokolwiek zmieniać w przebiegu turnieju. Pytanie o protest: "Można go składać, wolny świat". pic.twitter.com/n689UDAkS1— Przemysław Osiak (@PrzemyslawOsiak) 15 czerwca 2019