Tyson oszukał Polaka. W grze było 100 tysięcy dolarów
Mike Tyson oszukał Tomasza Babilońskiego. Właściciel Babilon MMA opowiedział o szczegółach.
Mike Tyson to jeden z najlepszych pięściarzy w historii. Podczas kariery stoczył 59 zawodowych walk. Zaliczył 50 wygranych i siedem przegranych. Dwa starcia zakończyły się werdyktem "no contest".
59-letni Amerykanin nierzadko znajdował się jednak na zakręcie. Po zakończeniu kariery popadł w problemy z prawem, zmagał się z kłopotami finansowymi.
W 2011 roku Tyson miał przylecieć ze Stanów Zjednoczonych do Polski na zaproszenie promotora Tomasza Babilońskiego. Koniec końców do tego nie doszło.
Na jaw wyszło, że właściciel Babilon MMA stracił na tym gigantyczną kasę. Wpłacił bowiem zaliczkę, a także pokrył koszty podróży 59-letniego Amerykanina, jednak ten nigdy nie oddał mu ani dolara.
- Straciliśmy na tym całym pomyśle 100 tysięcy dolarów. Na kwotę złożyły się zaliczki, przeloty w biznes klasie dla wielu osób i tak dalej. Ostatecznie wygraliśmy sprawę w polskim sądzie, jednak nic to nie dało, bo w tamtym czasie Tyson był bankrutem. Rozbiło się właśnie o to, że nie mieliśmy amerykańskiego wyroku - powiedział w rozmowie z Interią.
- Wygrana jest, ale to marna satysfakcja. I w ten sposób jestem jedynym Polakiem, którego Tyson oszukał na takie pieniądze. W zastępstwie ściągnąłem Lennoksa Lewisa i jakoś nadrobiłem te straty, jednak bardzo źle to wspominam. Jak go widzę, to z jednej strony jako legendę, a z drugiej typowego oszuścika - dodał.
Niedawno Tyson się odkuł. Zarobił kilkadziesiąt milionów dolarów za walkę z Jake'iem Paulem. W tym roku czeka go zaś starcie z Floydem Mayweatherem Jr.